Drabble # 7 – Jak kropla wody
Kropla. Czysta, krystaliczna, nieskazitelna… Rozbija światło słoneczne, tworząc barwny spektakl. O poranku zdobi źdźbła trawy, będąc natchnieniem dla poetów, a w czasie deszczu nawadnia glębę. Jest początkiem istnienia i jego niezaprzeczalną istotą, realną potrzebą, najgłębszą prawdą i ponadczasowym pięknem – królową życia.
Spragnieni zaprzedają dla niej dusze, wznoszą modły, przemierzają pustynie.
Dla nas wodnym punkcikiem, dla bakterii akwenem. Siłą swą potrafi wydrążyć skałę i wyznaczyć nowe drogi. W grupie zaleje kontynent, zabijając, co stworzyła. W rękach ludzkich może być nadzieją lub narzędziem tortur. Wymierzona miarowo w jeden punkt, doprowadza do szaleństwa…
Kap…
Kap…
Kap…
Czy teraz rozumiesz kochanie, dlaczego cię nienawidzę?
Komentarze (29)
A cóż tu się zadziało?
Uderzając końcówka wywraca drabbla do góry kopytka i, ale zarazem nadaje mu zupełnie inny wydźwięk.
Ta chińska tortura tutaj wydaje się być odmalowana do zatrutej codzienności. Obcowanie z kimś, kto niszczy po kawałeczku. Tyle na szybko, ale... no.
Ciekawe.
Pozdrox, Justyska.
Can dzięki za ekspresowy odzew. Tak jakoś mnie naszło w ramach rozgrzebywania skrajności.
Pozdrawiam
Bardzo mnie się podoba ten kawałeczek, uwielbiam dwuznaczności. Super, Justystka, wielkie brawa!
betti u mnie chyba pierwszy raz:) Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam.
Justyska faktycznie pierwszy, bo ja do prozy raczej rzadko zaglądam, jednak tutaj przyciągnęłaś mnie krótką formą i bogatą treścią. Taką walkę nie sposób nie docenić...
betti dzięki. Jeden tekst za jeden rok życia... w formie drabbli. Takie wyzwanie
Zaczęłaś poetycko kolorowo, a skończyłaś poetycko mrocznie... Hmm, podoba mi się bardzo!
Dzięki Maurycy, walczę. Fajnie, że przypadło do gustu :)
Dzień dobry
Kobiety lubią te krople. A krople piękne kobiety.
Ciekawe i chociaż tajemniczo, ale lekko się czyta.
Pozdrawiam i miłego dnia życzę
Dziękuję Pasjo za odwiedziny i jak zwykle trafny komentarz:)
Nie wiem, ciągle jestem pod wrażeniem Twojego "Dobra...", tu jest ta piękna puenta, ale mimo wszystko, żywa tkanka "Dobra..." wygrywa.
Pozdrawiak;)
Adamie no raz będzie lepiej raz gorzej. Miło, że zajrzałeś:)
Pozdrawiam:)
Justyska, a tutaj przeszkadza mi inwersja. Tekst ma charakter analityczny, wręcz popularnonaukowy i według mnie powinien płynąć z rytmem myśli, a inwersja ten rytm zaburza, przesuwając akcent na formę. Tak, jakby autorka bała się, że suchy przekaz zabije poetyckość wypowiedzi. Przeczytałem tekst bez inwersji i jak dla mnie było o wiele lepiej, płynniej wygodniej, i dopiero wtedy odczułem Bum!!! Na końcu, czy zmieniłem w myśli zdania (podaję już zmienione):
„O poranku zdobi źdźbła trawy, będąc natchnieniem dla poetów, a w czasie deszczu nawadnia ziemię”.
„Siłą swą potrafi wydrążyć skałę i wyznaczyć nowe drogi”.
Dodatkowym argumentem za likwidacją inwersji może być ten, że część zdań jest „normalna”, a część inwersyjna i nie widzę klucza, według którego taka decyzja miałaby mieć miejsce. I w ostatnim zdaniu zmieniłbym „czemu” na „dlaczego”.
Wszystko to jest oczywiście kwestią subiektywnego odczucia, tekst pomysłowy, sprawny, i to, co lubię, niezwykle zwięzły (no, w końcu to drabble). Tak czy tak, kolejna Twoja Justyska perełka:)
*czyli zmieniłem w myśli zdania...
Nachszon dziękuję. Szczerze mówiąc trochę się zmagalam z formą przez ograniczoną ilość słów. Twoja propozycja mi sie podoba i ma sens. Muszę przemyśleć w domu na spokojnie. Dzięki za poświęcony czas.
Ale przewrotnie. Justyska, oklaski!
Blanko dziękuję, że tu jesteś :)
Zauważyłem, że nie komentowałem na bieżąco.
Tutaj malujesz ładny obrazek: Kapiąca woda jako nadzieja lub tortura. Nie kumam, dlaczego od razu "nienawidzę", wszak nie nienawidzi się narzędzia tortur, tylko torturującego, czyż nie?
No tak, bo przecież ludzie zawsze są racjonalni, szczególnie w sytuacjach ekstremalnych. lol
Kim zdzii wiii łabyśsię
No tak, ale narzędzie tortur nie działa samoistnie. Ktoś nim kieruje. No może nie jasno to wyraziłam.
Jak jeden drugiemu życie do bólu uprzykrza, to jest jak ta nieustannie kapiąca woda na głowę. A zatem jest tu dwuznaczność. Kropla jako kropla - co robi dziurkę w głowie oraz jako ''metafora'' (ludzkie zachowanie) którę nam bardzo ''nie leży''. Tak ja to widzę. A poza tym super napisane w sensie stylu - w moim odczuciu.Pozdrawiam→5
Dzięki Dekaos za trafny komentarz:) Pozdrawiam
To refleksyjnie, filozoficznie, ej no serio nie mam jakiejś misji na podlizywanie się komukolwiek, ale w każdej Twojej miniaturce do tej pory znalazłam coś co lubię /coś wartego podkreslenia /coś interesujacego.
Brawo.
O matko zaczynam się czerwienić serio...
Nic bym nie zmieniał, zostawiłbym wszystko tak, jak jest. Jest dobrze, a nawet bardzo dobrze!
Dziękuję Maćku za odwiedziny. Bardzo mi miło i pozdrawiam!
podoba mi się ta miniaturka drabblowa pięć
Gdzieś mi umknął koment. Dziękuję pięknie Mar:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania