Drabble # 23 – Gasnące światło
# od autora: To dla mnie eksperyment z formą, jak do bani to walcie śmiało.#
Jasno.
Ciemno.
Jasno.
Stała w kuchni, bezmyślnie bawiąc się drzwiami lodówki. Czuła, jak głód drapie po ścianie żołądka, przemieszcza się w górę przełykiem, by wypłynąć w postaci pustych łez, kapiących po cichu na podłogę.
Ciemno.
Jego szept, idąc do pokoju dzieci, zahaczył o rachunki, brudne pranie i strzępki nadziei…
Jasno.
Jedna marchewka, dwa plasterki sera, pomidor, będzie na śniadanie dla brzdąców, pomyślała.
Ciemno.
On w tym czasie pełzał po linoleum, właził pod pościel w kolorowe motylki, łaskotał brzuszki, wchodził w sny, zamieniając wesołe kucyki w maszkary.
Jasno.
Wytrzymam jeszcze jeden dzień, wytrzymam.
Ciemno.
Wraca do kuchni ze zdwojoną siłą.
Ciemno.
Komentarze (37)
bardzo lubię eksperymenty z formą i treścią. 5
mi sie to skojarzyło z zaburzeniami snu połączonymi z kompulsywnym podjadaniem
Hej! Miło Cię gościć i skojarzenie ciekawe, bo myślałam o czymś zupełnie innym, ale faktycznie można i tak to odebrać. Rozne interpretcje sa najlepsze!
Dziękuję i milego dnia :)
Mam czasami dziwne skojarzenia;)
Piątunia to już norma u Pani! Strach przed partnerem, przed wracającym do domu - skąd ja to znam? Dziękuję.
No wiesz co Karawan? Ja czekam z olbrzymim lękiem, gdy moja żona nie wraca z pracy w normalnym zakresie godzin, ale już dawno nauczyliśmy się informować siebie, zarówno że bezpiecznie dotarliśmy do pracy jak i wtedy, gdy wiemy, że nie będziemy w domu o danej porze. Oczywiście boję się swojej żony, jak cholera, ale uwielbiam ten strach:)
Dziękuję Karawanie. Bardzo
Nachszon Fajnie, żeś to skierował w inną stronę - brawo. ;) Miałem na myśli moje dzieciństwo i domyślne odczucia matki. Poszedłem "O jeden most za daleko". ;))
Karawan to, że każdy odczytuje po swojemu jest najcenniejsze
Matczyny strach przed nędzą, przed tym, że nie będzie czym nakarmić dzieci, lęk indukcyjnie przekazywany dzieciom, mimowolnie. I nadzieja, że może jednak tak źle to nie będzie. Jak zawsze górna półka drabbli. Lęk minie, trzeba go wytrzymać, tak widzę. I widzę swoje pięć i czyjeś niepięć.
Nachszon tak! Dokładnie o to mi chodziło. Dziękuję!
Hej, Justyś! Coraz bardziej eksperymentujesz w tych drabblach - i dobrze :) Podeszło mi. Między innymi dlatego, że przekaz do mnie dociera (prosty i zrozumiały :) oraz dobrze znam te uczucia, gdy druga połówka nie powraca i nie powraca. Tęsknota to chyba będzie :)))
Miłego dzionka.
Dzięki Kim. Super, że każdy rozumie to poprzez własne doświadczenia
Pozdrawiam
Dzień dobry
Dzień i noc, ciemno i jasno. Jak w życiu, raz jest jaśniej, a raz ciemniej. Ale zawsze jest ta iskierka nadziei, że po burzy przychodzi spokój i tego wypatrujmy w ciemności.
Pozdrawiam i miłego dnia życzę
Świetna myśl Pasjo. Dziękuję i wzajemnie :)
Oj oj Justysko. Znowu można różnie rozumieć. Ona i on→czyli lęk. Wyobraża go sobie jako istotę. Dlatego jeszcze bardziej się boi. Czy podoła sama wszystkiemu. Może w podświadomości pragnie, żeby to był naprawdę - on - jej druga połowa. Nawet z wadami, ale jednak. Już same otwieranie i zamykanie lodówki..zamknięta ciemność w niej→otwarta→jasno. To też symbol na początku. I tak na przemian. Ale namieszałem. Ale wiesz, że tak mam. A poza tym raczej się przychylam do tego, co napisał Nachszon. Pozdrawiam→5
Bardzo lubię Dekaos ja mieszasz. O to chodzi. Moi intencje są najbliższe Nachszona interpretacji. Ale kazda jest dobra. Pozdrawiam sredecznie
Ot, życie. Różnokolorowe. Pamiętam jak kiedyś ktoś na pytanie"co słychać?", odpowiedział mi "Tradycyjnie. Odwieczne dylematy- rachunki czy chleb" Jakoś mi się przypomniało, skojarzyło. Eksperymentuj, bardzo fajnie Ci to wychodzi. :)
Blanko dobre skojarzenie. Dziękuję
Dogoniłem Cię.
23 - najważniejszy (pod kątem liczbowym) - Lęk przed biedą, przed nędzą. Jasno - ciemno. Lodówka zamknięta i otwarta, ale czy tylko.
Trudny tekst.
Lubię eksperymenty.
Canulas cieszę się, że siadło.
a mnie ciekawi o co chodzi z tą canulasową liczba 23, to dopiero zagadka
Zagadki są ok. Się reklamując dodam: Zajrzyj do "Żółtych ludzi" - moich ;)
Canulas o! to i ja zajrzę:)
Canulas Oki zajrzę
"Stała w kuchni[,] bezmyślnie bawiąc się drzwiami lodówki." - zdanie podrzędne po przecinku.
"Czuła[,] jak głód drapie po ścianie żołądka..."
"Jego szept idąc do pokoju dzieci, zahaczył o rachunki..." - to zdanie jest dziwne. Jeśli chodzi o to, źe szept, który szedł, zahaczył o rachunki, to ok. Jeśli nie, to może tak:
"Jego szept[.] [I]dąc do pokoju dzieci, zahaczył o rachunki..."
Drugiego dna nie będę szukał, jestem za młody ;)) Ale, potraktowane dosłownie, również ma ponury wydźwięk, szczególnie fragment:
"On w tym czasie pełzał po linoleum, właził pod pościel w kolorowe motylki, łaskotał brzuszki, wchodził w sny, zamieniając wesołe kucyki w maszkary." - tu jest, zdaje się, sedno tekstu.
Mnie się bardzo podobało.
Pozdrawiaki ;)
Adamie, przecinki zaraz poprawię.
"Jego szept" czyli szept głodu, głód szeptał...
Pozdrawiam i dzięki wielkie za korekte
Justyska, a ja po prostu myślałem, że to jakimś facecie, który tak "ofiarnie" dba o rodzinę i nawet to włażenie pod posciel dziwnie mi pasowało. Czyli mam mocno ograniczoną percepcję.
W takim razie, jeszcze przecinek po "Jego szept", "idąc do pokoju dzieci" będzie w tym wtrąceniem.
Wybacz ignorancję.
Adam T no co Ty, widocznie nie jasno napisałam. Generalnie po słowie ciemno miało być o tym w edrujacym głodzie A po jasno o matce. Dziękuję Ci za te przecinki.
"zahaczył o rachunki, brudne pranie i strzępki nadziei…" - to (!)
Ciagle uważam, ze im mniej człek ma, tym dużo łatwiej trwać.
Świat jest strasznym miejscem, pokazujesz to w piękny, nietuzinkowy sposób.
Gwiazdy ;)
Dzięki i tu Ritho!
No, tu pojechałaś po bandzie, mi się widzi. Jeśli to eksperyment — to według mnie, bardzo udany... lecę dalej
Dzięki Agnieszko, za tak miły i niespodziewany atak:)
pięć podobało mi się oryginalny pomysł na drabble
Dziękuję Marg:)
Nie czytając komentarzy, wg. mnie eksperyment zakończony powodzeniem, bardzo ciekawa forma, formy. Utwór wart kierunku na gwiazdy.
Dziekuje wojowniku za wygrzebanie. Gdzie Cie tu przywiało? :) Milo mi bardzo i pozdrawiam!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania