Drabble # 18 - Miśko na lekko
W Miodowej Krainie Miśko wkraczał w dorosłość. Od rodziców dostał listę rzeczy, które musi zdobyć, kupić i zrobić. Na początek znalazł pracę przy beczkowaniu miodu i wynajął lokum. Pracował ciężko wiele lat, by kupić stół, pralkę, miodziarkę i talerze pasujące do kubków. Kolacje jadał sam.
Zaprosił więc razu pewnego przyjaciół, by podzielić szczęście.
– Kochani, mam sporo rzeczy, bierzcie, co chcecie… – powiedział, przygotowując swój niezbędnik.
Wszyscy rozbiegli się po domu. Tylko zajączek przystanął zdziwiony:
– Czemu tak lekko wszystko oddajesz?
– Żeby wreszcie być lekkim! – Uśmiechnął się i wyszedł.
Podobno Miśko stał się poważanym degustatorem miodów, mimo że nosił skarpetki nie do pary.
Komentarze (23)
Z morałem, a może z przesłaniem, jak co dzień, z mądrością. Nie chcę się powtarzać (ale to robię), że wydaje mi się iż obecnie w naszej kulturze to rzadkość. Szacun!
Dzieki yanko! Staram się, zeby mialo jakis sens to moje pisanie, fajnie jak troche wychodzi. Pozdrawiam!
Bardzo urocze! Kusząca perspektywa, też czasami przychodzi mi do głowy, więc na jakimś poziomie zazdroszczę Misiowi. Choć takie życie chyba musi pozostać samotne, bez innych misiów, więc ja się ostatecznie nie zdecyduję :) Dajesz do myślenia, Justysko :)
Witaj jesien, tak to bardzo kuszace... kiedys tak oproznilam mieszkanie jak ten Misko :)) dziekuje za wizyte i pozdrawiam wiosennie!!
Justyś znów nie wiem :( Miśko dostaje listę od rodziców. Udaje mu się wszystko z niej zdobyć. Ale później oddaje wszystkie te rzeczy i porzuca dotychczasowe życie. Bo uważa, że to co zdobył tak naprawdę nigdy nie było jego. Kiedy wkońcu zaczyna pracę jako degustator w skarpetkach nie do pary, dopiero wtedy Miśko czuje się sobą. Zaczą pisać swoją własną listę. Nie rozumiem, ale zostawiam gwiazdy i lecę. Pozdrowionka!
Ależ Mia rozumiesz doskonale! Chodzi o własną listę :) Dziękuję Ci serdecznie i pozdrawiam!
Mądry Miśko z niego. Najpierw spróbował życia ułożonego przez rodziców, a kiedy był już duży i mądry, miał odwagę żyć po swojemu.
Nie wiem, czemu ludziom przeszkadzają skarpetki nie do pary. Jak w jednej się zrobi dziura, to żal wyrzucać obie. W końcu znajdzie się i druga, która nie ma pary.
Witaj pkropko, tez lubie kolorowe skarpety. Tak jak mowisz nie ekonomicznie wyrzucac dwie, gdy jedna dziurawa :)
Dzieki i pozdrawiam!
Justysko→Jak zwykle drabble z przesłaniem. Mieć dużo, dla siebie ino, to mieć mało. To ciężar. Nic dziwnego, że poczuł się lekko.
Aczkolwiek jeszcze coś z tekstu Twego wynika. Dlaczego tylko zajączek o to zapytał. Pozdrawiam* * * * *
P.S. Twe drabble powinny się ukazać drukiem. Wszystkie i już!
DD, chyba tylko zajączek był przyjacielem... Fajnie, że zwróciłeś na to uwagę, bo nie bez powodu jadał sam kolacje mając tylu "przyjaciół".
Dzięki śliczne za dobre słowo!
Justyska, brakowało mi Twoich krótkich tekstów :) Tyle treści w tak niewielu słowach... Wciąż zazdroszczę, że potrafisz pisać drabble.
Pozdrawiam cieplutko :)
Elorence! Jak miło, że zajrzałaś, bo mi brakowało Twoich komentarzy!
Dzięki i pozdrawiam wiosennie i serdecznie i w ogóle:)
Justyska, miło mi czytać takie rzeczy! :D
Justyska dużo życiowych prawd odkrywa nam ten Misio :)
Witaj kalaallisut, bo to taki Miśko, co ma mądrość w brzuszku:)))
Przewrotne mini:) Minimalizm jego chwalebny - powstał taki ruch - mieć tylko 100 rzeczy w domu. Wcale niełatwe, jeśli sumienie policzyć od łóżka, szczoteczki do zębów po spinacz.
A gdzie przewrotność? Rozdał warsztat pracy i wybrał zawód kipra:) Da się dobrze żyć bez inwestowania.
Pozdrawiam:)
Witaj Wrotycz, minimalizm jest mi znany ale o 100 rzeczach słyszę pierwszy raz. Ciekawa sprawa... Ciekawe ile Miśko miał w niezbędniku?:)
Dzięki za kolejną wizytę i pozdrawiam!
Myślę, że trzeba sobie czasem udowodnić to i owo (np. że się coś umie), aby bez kompleksów tego nie mieć. Bo gdyby Misio nie dorobił się tych rzeczy, zawsze by go gryzło poczucie, że jest w tym względzie gorszy od innych, bo nie był w stanie. Druga sprawa, że Miś czasem wybiera święty spokój. Lub wolność.
Posłuchaj:
https://www.youtube.com/watch?v=YlAjpG6Dpt4
Twój tekst rewelacja!
Pozdrawiam.
Antoni, komentarz w punkt a piosenka rewelacja :))) Dziękuję!
No tak, ciężar tego wszystkiego jest coraz większy. Piękne, subtelnie ukierunkowane przesłanie. Znów mnie nakierowałaś na moje ukochane: niczego się nie obawiam, bo niczego nie mam.
"niczego się nie obawiam, bo niczego nie mam." tak to jest świetna myśl:))
Miśko miał dość, nie dziwota, czasem lepiej być lekkim, a najlepiej znaleźć kompromis, ale czy to w ogóle możliwe... To drabble mi się skojarzyło z Kubusiem Puchatkiem :3
Misio i miód, jakby inaczej skojarzyć.:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania