Wiersz <*> Gᴀʟɪᴍᴀᴛɪᴀs
––?/––
cyrkulacja ognia w pętli kwaśnego czasu
cytrynowe czarne kruki
lodowe kra skrzydełkami
roztapia skostniałe łzy
diamentowym
popiołem
w srebrnym miodzie
na złotym księżycu
zapłaci ciemną stroną
niewidoczna śmiechem i płaczem
nawleka biało czarny horyzont
w zaciszu niedoskonałości
na ziemi
gdzie oczy koloru liści
utkane z chwastów
niewinne latorośle snów
na brzegu krwawego
kołyszą nitki kościanych muszelek
puszyste echa dzwonkami ciszy
zakrzywiają smak ziarenek
kawy
na półce w kuchni
obok konfitur w przezroczystym więzieniu
a kot na zapiecku czeka sennie
w zaułku zniecierpliwienia
marzy o rześkim morzu
znaczy ryby halucynki
wstęgą nieskończonych
fal
Komentarze (6)
Niezły ten "Gᴀʟɪᴍᴀᴛɪᴀs", a nawet dobry. Bardzo dobry! 5, pozdrawiam :-D
Piotrek P.1988→Dzięki:)↔No nie wiem, czy... bardzo dobry:))↔Pozdrawiam:)
Chciałem napisać coś mądrego, ale jedyne co mi przychodzi do głowy to "WOW", naprawdę ziom, kawał dobrej poezji! Masz żywą wyobraźnię, bardzo oryginalnie napisane. Zwłaszcza spodobały mi się dwie frazy: "cytrynowe czarne kruki" i "roztapia skostniałe łzy", to z "lodowe kra" też dobre, pomysłowe stylistycznie połączenie kruczej onomatopei z lodową krą :-)
Pozdrawiam
Julius M. Woods→Dzięki:)→No wiesz, lubię różnie pisać. To zależy, na co trafić:))→Pozdrawiam:)
Dekosiu wspaniały, początek mnie ukłuł w oczko, ale w reszcie poczułam się jak kot w domu. Zwinę się i sobie w tym posiedzę. Dobrze mi tu.
JamCiówna tu też:))→Dzięki:)→Życzę Ci, żeby wczoraj było ci jak najlepiej. Zaś też:)↔Pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania