Poprzednie części: Wiersz <*> Kolor szarości
Wiersz <*> Łąƙí Ʋƙաíҽϲօղҽ
–?/––
zbudzony ze snu w bezsenności krainie
łąki ukwiecone
przyszłość
płatkami zwątpienia zatrzymały
słyszysz drgający zapach
błękitem rozwiany w mocy śpiewie
chcesz go zatrzymać
nie zniknąć
chociaż resztki siebie
noże dni minionych
dawno stępione
ranią wciąż tak samo
lepka przeszłość w teraźniejszość wciska
zardzewiałe ostrze co ból wyzwala
wiatru nie zrani on nie krwawi
tylko łza płacze prawdziwie
Komentarze (14)
Bardzo poetycko o tym, że rany nie mijają, ,,noże dni minionych dawno stępione ranią wciąż tak samo"-niezwykle oryginalnie. 5
Monarchistra→Dzieki:)→Pozdrawiam:)
Aha, poetycko i rzewnie ? ?
Szpilko→Dzięki:)→To fajnie, że aha. Zawsze coś:))→Pozdrawiam:)
Jest inaczej. Bo przewasznie krew , flaki , trupt. Czy to opis Edenu? Tylko drgający zapach zmieniłabym , bo czy zapach drga? Może przy +40 stopniach , gdy powietrze faluje.
Pozdrawiam
Dla synestetyka zapach drga, a barwa jest słyszalna ?
O tym nie wiedziałam.
Pozdrawiam
Kigjo→Dzięki:)↔A gdzie tam przeważnie krew i flaki:) Raz od wielkiego dzwonu przecie:))↔Pozdrawiam:)
Szpilko→O to to:)
5, pozdrawiam :-)
Piotrek P.1988→Dzięki:)↔Pozdrawiam:)
Piękny wiersz o bólu przeszłości, tego co było. Często chcemy o nim zapomnieć, ale zazwyczaj jednak tkwi w nas jeszcze ten "zardzewiały nóż" Czy uda, czy nie uda nam się go wyciągnąć? Tego nigdy do końca nie wiemy. Warto jednak próbować.
Pozdrawiam ;)
Shogunie→Dzięki:)→No właśnie. Różnie z takimi "nożami' jest.→Pozdrawiam:)
Jak sentymentalnie... czasu zatrzymanie i rozkosz dla oczu. Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania