Wiersz <*> Coś było
Siedzę przed chatą rozluźniony i spozieram.
O! Bardziej zajęte. E tam… spoko.
Przeszkadza to komu. Powtórka z rozrywki.
Zaistniało nagle w naszej osadzie.
Odwiedzaliśmy owe miejsce,
by pohymmchać i w zamyśleniu odejść.
Nie było groźne, tylko miało wygląd,
piszcząc smętnie.
Lecz kiedyś przyszliśmy, patrzymy i nie ma na co.
Żeby chociaż nas to jakoś odmieniło.
A gdzie tam. Próżne nadzieje.
Jedynie jak ktoś się zapomni i wejdzie tam gdzie było,
to nagle ryms i umiera.
Ubaw po łokcie,
Tak śmiesznie drągami zahaczamy i ściągamy ciała,
bo niektórzy nowi chcą tam wejść.
Fajnie jest. Więcej luzu i świeżego powietrza.
Komentarze (4)
Lekko niepokojąco :) bardzo mi się podoba.
Dobrego :)
Roma–Dzięki–Taki był mój zamysł–Pozdrawiam:)
Niby nic, a jednak coś 😏 luźno widzę, bez zmian. Poziom mega 💪 5
JagVetInte–Dzięki–Zapewne coś można dostrzec–Pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania