Poprzednie części: Wiersz <*> Kolor szarości
Wiersz <*> Minione
kwiatów maleńkich wciąż kołysanie
dźwięki spłoszyło w nasionka tęskne
kiedy zaświeci słonko nad ranem
radośnie zabrzmią dzwoneczki leśne
malować zaczną marzenia tkane
z nutek magicznych i rytmów jeszcze
dmuchawce szare wiatrem pognane
szybować będą w chwili podniebnej
przeszłość zanuci muzyka rzewnie
zimy choć mroźnej lecz chcianej jednak
gdy przy kominku w płomienia świetle
miłość tak bardzo była potrzebna
Komentarze (6)
Piękne i pogodne dla mnie na 5
Sokrates–Dzięki:)–Taki miałem zamysł, by pogodnie było:)–Pozdrawiam:)
Bardzo plastycznie piszesz. Jak się to czyta, to się nieomal ma już w głowie gotową impresję animowaną na temat... 5.
Grisza–Dzięki:)–Faktycznie. Zatrudnić też wyobraźnię i filmik gotowy:)–Pozdrawiam:)
Z podobaniem pozdrawiam
Arus1983–Dzięki za podobanie:)–Pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania