Wiersz <*> Rɑʍƙɑ
Ƭɾօϲհę íղղɑ աҽɾsjɑ z Զ01Դ
––?/––
wielka to mądrość dostrzec swe wady
nie dla oklasków medali złotych
tylko by umysł w swym zadufaniu
nie zaczął wielbić ramki ciasnoty
to niebezpiecznie gdy łeb zakuty
w swą nieomylność komórek szarych
co może sfajczyć w samospaleniu
inne spojrzenie odmienne stany
w granicach jesteś swoich zabawek
gdzie tylko cieszy mały żołnierzyk
który zastrzeli pluszaki poza
byś w swoją mądrość nadal mógł wierzyć
ty masz kochany mózg już wyprany
w jedynym proszku swego koloru
otwórz okienko wpuść świeży powiew
inne spojrzenie dostanie wzwodu
istnieje wszakże możliwość taka
pójdziesz ulicą dumnie i wzniośle
bliźniego belkę sobą zahaczysz
zmiażdży ci dupę wtedy się ockniesz
Komentarze (8)
Sama prawda, Dekoś. Sama prawda.
Ja bym tylko zmienił przedostatni wers: bliźniego belkę sobą zahaczysz
Bardzo mi sie podobało.
Pozdrawiam
Antoniuszu→Dzięki:)→Jednak poprawiłem jak rzekłeś:)↔Pozdrawiam:)
Dobre.
JamCiówna→Dzięki za dobre słowo:)→Pozdrawiam:)
Bardzo dobrze napisane 5
Keraju→Dzięki:)↔Pozdrawiam:)
Bardzo dobry, zabawny i inspirujący wiersz, 5, pozdrawiam :-)
Piotrek P. 1988→Dzięki:)↔Pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania