Poprzednie części: Wiersz <*> Kolor szarości
Wiersz <*> Sᴋᴏᴡʀᴏɴᴇᴋ
—?/––
czekam na ciebie
na łąki skraju
choć z tyłu bagno cholernie kusi
widzę że idziesz do mnie pomału
lecz wciąż się lękam
że znów zawrócisz
truchło skowronka
spada przede mną
nie skończył pieśni którą tam zaczął
przed chwilą nucił piosenkę rzewną
dla kogo dzisiaj
zaśpiewał taką
podnoszę ciałko
wiatru nie słyszy
z martwego dziobka sączy się cisza
dostrzegam ciebie w martwej źrenicy
tak bardzo pragniesz
by wrócił do życia
Komentarze (12)
Piękny wiersz, zgrabnie napisany a treść zwala z nóg.
Piątka za znakomity utwór :-)
Ps. biedny skowronek :-(
Pozdrowionka
Julius M.Woods→Dzięki:)↔Pozdrawiam:)
Na opowi bywają dni zagęszczenie czasem złej czasem dobrej poezji. Dzisiejszy wieczór należy do tych "dobrych" zagęszczeń. Podoba mi się ten wiersz
Piliery→Dzięki:)↔Pozdrawiam:)
Rzewnie a równocześnie przemawia do serca :)
Serdecznie :)
Befaniu→Dzięki:)↔Pozdrawiam:)
Bokeśnie wzruszający na 5.
Pozdrawiam
Kigja→Dzięki:)↔Pozdrawiam:)
Błogo i wiosennie się zrobiło na początku, potem już zimowo. Pozdrawiam
Pasjo→Dzięki:)↔No tak to miało być:)↔Pozdrawiam:)
Całkiem łady, nie czytałem komentarzy, może ktoś zwrócił uwagę, tylko w ostatnim wersie coś za dużo jedna sylaba, ale może się mylę. Ogólnie bardzo fajny wierszyk, tylko nieco katastroficzny.
Morus↔Dzięki:)→Masz racje. Jedna za dużo, ale tak mi jakoś lepiej brzmi:)↔Pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania