Opow *** Łódka
Siedzi na brzegu jeziora. Sfrustrowany i zły. Przy końcu niewielkiej kładki cumuje łódka. Patrzy na nią, myśląc: dlaczego jej tak lekko a mnie tak ciężko. To go jeszcze bardziej przygnębia i denerwuje. Postanawia temu zaradzić. Zbiera kamienie oraz różne śmieci i wrzuca na jej dno. Chce ją zatopić i odzyskać spokój. Przynosi więcej i więcej. Zaczynają wystawać ponad niewielką burtę. Ale ona nie tonie. Nie może tego zrozumieć. W końcu zadaje pytania, chociaż wie, że nie otrzyma odpowiedzi:
– Kim jesteś? Dlaczego taki ciężar potrafisz udźwignąć. Jak to możliwe? Z czego jesteś zrobiona?
Wrzuca jeszcze parę dużych kamieni i trochę pokręconego żelastwa i postanawia się wykąpać.
Płynie na środek jeziora i nagle ni stąd ni zowąd zaczyna tonąć. Woła o ratunek mając nadzieję, że ktoś go usłyszy.
Nagle widzi rzecz niebywałą. Łódka samoczynnie odwraca się, zrywa więzy i płynie w jego kierunku. Chyba pragnie go ocalić. Dlaczego? Przecież chciał ją zatopić. Słyszy wyraźnie pluskanie wody o burtę. Powtórnie zadaje w myślach pytanie: kim jesteś?
Ma coraz mniej sił, lecz ona jest przy nim. Może jej dotknąć. Kołysze się miarowo. Nie odpływa. Czeka na niego. Do wody wpada kamień.
W ostatnich chwilach życia zdaje sobie sprawę, że nie ma tam dla niego miejsca.
Komentarze (12)
Witam,
Ciekawa historia z tą łódką. Ładne nawiązanie do naszego życia.
Pozdrawiam
Dzięki Agnieszko Gu. Pozdrawiam:~)
Witam
Bardzo ciekawe opowiadanie o życiu. Zmusza do przystanięcia i zamyślenia nad tym co w życiu jest ważne. Łódka i kamień ciekawe połączenie lekkości i ciężkości. Połączenie życia i śmierci. Kim jesteś?
W ostatnich chwilach życia zdaje sobie sprawę, że nie tam dla niego miejsca... coś tutaj chyba brakuje "ma"
Pozdrawiam serdecznie
Pasjo Dzięki. Błąd naprawiony. Pozdrawiam:~)
Świetny tekst. Wierzę, że w życiu wszystko do nas wraca tak jak ten "zły bagaż " wrzucony na łódź. Czasem z zazdrości krzywdzimy innych... I choć łódka miała mimo wszystko dobre intencje to nie dała rady już więcej udźwignąć. A czemu nie zatonęła? Może wybaczenie ja utrzymywalo na powierzchni. Ponoć wyrozumiałość to cecha ludzi wielkich. Ode mnie tłusta 5 :)
Dzięki Justysko za Taki a nie inny komentarz. Pozdrawiam
Zgadzam się. Analogicznie do naszego życia. Ładna symbolika. Piąteczka :)
Dzięki ''Yokio" Pozdrawiam:)
Dobre opowiadanko. Takie trochę filozoficzno-wschodnioazjatyckie.
Dzięki Marianie Pozdrawiam:)
DD bardzo bardzo fajne opowiadanie alegoryczne. Świetny obraz .:)
Dzięki kalaallisut Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania