Pokaż listęUkryj listę

Opow *** Żar Umierać

                                      Zainspirował mnie tekst Wrotycz→’’Cały ten cyrk’’

 

Już od wielu dni, wysuszone usta natury, skwierczą niczym suche pergaminowe liście. Zagryzają wszelkie stworzenie nie tylko zębem czasu, ale też kleistym żarem wydobywającym się z otwartej jaskini. Ściany odarte z wilgoci zapragnęły zemsty. Cząsteczki rozpalonego oddechu wgryzają się w każdą, nawet najmniejszą przestrzeń, prowadzącą do wnętrza rozgotowanych egzystencji. Bezwilgotne, wirujące odrobinki piasku, dopełniają reszty zniszczenia. Owady pieką się na rusztach utkanych z suchych korytek, wyrzeźbionych z popękanych parodii strumieni. Tu i ówdzie słychać ostatnie ciche trzeszczenia. To białe motyle w końcowej fazie lotu. Za kilka sekund, skrzydła zamienią się w pył. Osądzie na suchych łodygach i zwiędłych kwiatach.

 

Bezlitosne dłonie Słońca, nieustannie zdzierają z pola wilgotną skórę z suchym mlaskaniem pękających bąbli. Skwierczy przez chwilę niczym jajecznica na patelni, by w końcu wypalić się całkowicie, aż do szarego, lepkiego popiołu. Przysypuje on gorące truchła polnych myszy, ścieląc na nich miniaturowe Pompeje, na kształt szarych, trupich wybrzuszeń.

 

Ostatnie podrygi wspomnień deszczu, kapią suchymi kroplami gorąca. Czysty błękit nieba, rozpaloną kulistą brzytwą, wypala z ziemi nasionka nadziei. Malowanie obrazu dobiega końca. Wrzące wstążki farby ściekają z pędzla. Za chwilę nawet on będzie wyschnięty. Pionki spalone. Koniec gry.

 

Niedaleko jest wilgotny las. Żar było umierać… będąc tak blisko...

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (13)

  • Anonim 15.06.2019

    Przytłaczający tekst...
    Czuje się ten skwar.
    Mnóstwo nietuzinkowych metafor, czy jak to zwał. W sumie nie jestem zwolennikiem prozy poetyckiej, ale to mi się podobało.
    Osobiście bardzo lubię takie gry słowne jak: żar umierać. :)

    Pozdrawiam.

  • Dekaos Dondi 16.06.2019

    Antoni Grycuk. Dzięki Pozdrawiam:)

  • Canulas 15.06.2019

    Ładne, zgrabne. W zasadzie cykl obrazów, niźli tekst z fabułą, ale w tym obrębie ładne

  • Dekaos Dondi 16.06.2019

    Dzięki Canulasie, Pozdrawiam:)

  • Something 15.06.2019

    Masz ładne i lekkie pióro. :)

  • Dekaos Dondi 16.06.2019

    Dzięki Something Pozdrawiam:)

  • Wrotycz 15.06.2019

    Oho, uhu:) - ale miła niespodzianka nad i w tekście samym!
    Dedusiu, dookreśliłeś, spotęgowałeś po stokroć czucie suszy na tym polu. Dobrze, że wieczorem podobno przejdą burze.
    Brawo!
    Pozdrówki od inspiracji :)

  • Dekaos Dondi 16.06.2019

    Wrociu. Dzięki Pozdrawiam:)

  • Anonim 15.06.2019

    Był, t tylko obrazem - chyba nie, to realia, ale ten las wilgotny blisko - tylko w sferze marzeń.

    "białe motyle" - ciekawią mnie znów one - gatunek który w moich stronach wyniszczono (już o tym pisałem, bo ich temat ma tendencje być powracającym) - czyżby jeszcze gdzieś występowały licznie? Chyba ja o nich wiersz napiszę - ale mnie wyjdzie kiepski - jak skończę podam link na inspirację. Może to niekoniecznie dzisiaj - choć właśnie skończyłem (macnąłem teraz), ale poprawię jak się odleży, bo pewnie mu to potrzebne.

  • Dekaos Dondi 16.06.2019

    Wojowniku, Dzięki. Napisz o motylach:) Pozdrawiam:)

  • Anonim 18.06.2019

    Dekaos Dondi, http://www.opowi.pl/biale-motyle-tekst-inspirowany-utworem-a52149/ - no nie poprawiłem - jest jak w trakcie odczytu napisałem.

  • pkropka 16.06.2019

    Bardzo obrazowo o tym, co faktycznie się dzieje. Poetycko, ale z pazurem.
    Podobało mi się :)

  • Dekaos Dondi 16.06.2019

    Pkropko. Dzięki. Pozdrawiam:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania