Drabble - Założenie

Światło obijało się o wewnętrzne ściany reflektora jak rozjuszone zwierzę. To im tylko pozostało. Chociaż te skrawki, które mogły przebić osłonę, by zabijać niszczycieli. Problem narastał.

Wciąż nienasycone mlaskossawki, wsysały niewielkie cząstki z krainy którą zamieszkiwali. Zagrażało to pozostałym, chociaż dla wroga były niedostępne. Istniejąca równowaga została znacząco zachwiana.

Cztery ulice dźwigały po trzy wzniesienia. Piąta, najszersza: dwa. W każdym ogromny reflektor. Ostatnie bastiony ratunku. Ulice większość czasu drgały nieustannie. To nie rujnowało ich marzeń. Tylko wredne, nienasycone, głodne.

Aż nastąpił przełom. Szło ku lepszemu... gdy nagle, niespodziewanie, ciemność zabiła światło. Zaczęło brakować tlenu.

Ich świat, założył szczelną, czarną rękawiczkę.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Wrotycz pół roku temu
    Albo za duże skróty myślowe (przyczyna-skutek) w narracji, albo za cienkim i nie chwytam założeń. Ewentualnie krytyka niemal już gatunku, czyli drabbla. Na co poniekąd wskazuje tytuł.
  • Dekaos Dondi pół roku temu
    Dzięki Wrotycz. Nie chodzi o drabble. pozdrawiam
  • Justyska pół roku temu
    To nie jest łatwy tekst. Tak sobie myślę że każdy z nas nosi w sobie takie światło oby nigdy nie musieć się chować w rekawiczce, oby mieć siłę by wypuścić "na pożarcie" te wszystkie promienie.

    Albo "założenie"- zakładamy że drabble muszą nieść znaczenie i wszędzie będziemy go szukac?

    Pozdrawiam!
  • Dekaos Dondi pół roku temu
    Dzięki Justysko. Nie chciałbym czegokolwiek wyjaśniać. Zresztą szczerze mówiąc, nie wiem jakbym tekst zrozumiał, gdybym go nie napisał:) Pozdrawiam
  • pasja pół roku temu
    Witam
    Bardzo ciekawie o światłach pisał Myśliwski w Traktat o łuskaniu fasoli. Światła żyją w ciągłej symbiozie z człowiekiem. Miasta są jak duże latarnie. Czy ciemność jest aż taka zła? Z tego tekstu można wysnuwać różne założenia. Np. rzucenie czarnej rękawiczki przeciw marzeniom
  • Dekaos Dondi pół roku temu
    Pasjo Dzięki. Chyba za bardzo ukryłem, co chciałem przez to rzec. I można różnie rozumieć. Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania