Wierszee <*> Zrównanie
))»°•ˇ•°«((
nadleciała mucha gruba
umięśnione kłaki uda
tłusta śliska taka duża
już pająka głośno wkurza
•
śmiechu warte twoje nitki
porozrywam je na strzępy
silne wielkie moje łydki
a twój odwłok jest walnięty
•
wnet cię palnę skrzydłem moim
ty rozumku masz niewiele
słusznie patrzysz i się boisz
masz zawadzać na cholerę
•
co za hałas wystrzał jakiś
ciało nagle płaskim plackiem
cel widoczny łatwo trafić
ciemna miazga z muchy właśnie
•
ale przecież sprawiedliwość
kpiną padół wciąż tu trąca
choć nie skrzywdził swoją winą
mokra plama też z pająka
Komentarze (9)
Opowieść ze złym zakończeniem, ale zadość sprawiedliwości, nie było mniej pokrzywdzonego.
O tuż to!! Wojowniku Dzięki Pozdrawiam
Paskudny wierszyk.
Wnerwiłem Zerkę? Paskudny w jakim sensie? Tak w życiu bywa, niestety.
Dekaos ączki i inne bączki, titi sriti. zwyczajnie odbierają charakter tego wiersza.
Pisząc o czymś ciężkim, ty go uskrzydlasz przekornie. Taki Twój urok.
Rozumiem Zerka. Taki to już ze mnie przekorny paskud:)
Aaa... dopiero teraz zajrzyłem... nie żadne - titi striti - jeno pająka:))
Okrutna rzeczywistość:)
Dzięki Justysko Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania