Poprzednie części: Wierszee <*> Modrak Wieersz
Wierszee <*> Tajemnica Wstęgi
srebrzyste pajęczyny
falują delikatnie
powiewem wiatru oplatane
nutki pieśni wplecionych
między płatki
błękitnych modraków
o wiosennym zapachu łąki
kropelka rosy
błyszczy samotnie
wilgotna łza
zapomnianego brzasku
na ścianach pokoju
pulsujące tętno roztańczone
czerwona błękitna wstęga
sunąca po twarzy tynku
zahacza wystające gwoździe
malując rdzawą confetti
pierwszym jasnym cieniem
spada obrazek
wyzwolony krajobraz
tworzy puzzle
rozsypanych tajemnic
Komentarze (6)
O.
Ostatnia, jaką ładna.
Puzzle rozsypanych tajemnic...
Dzięki Aisaczku Mnie też ostatnia najbardziej. Pozdrawiam.
Być może jestem mało wrażliwa, bo jakoś ta treść nie przemawia do mnie, raczej gdzieś obok... może to wina zdepersonalizowanego zapisu...
Betti. Gdybyś sie ruszała przy czytaniu, to może by Cię trafił. A tak...przemknął obok jak kometa:~) Pozdrawiam
Odczuciowo lekko z ukojeniem, dla skrytego obrazu, który boli.
Kalaallisut. Ładnie to ujęłaś. Prawie w meritum. Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania