Wierszee <*> Kolejka
już parowóz parą chlusta
iskry wiercą się z komina
mruczy jęczy bąki puszcza
tory skrzypią
dudnią koła
ogień bucha
świszczy dyszy
a kolejce jedno w gwizdku
kiedy wreszcie szczyt zaliczy
słychać trzaski między sadzą
jakby szkielet żebra kruszył
diabli wzięli jeden wagon
tory skrzypią
dudnią koła
ogień bucha
świszczy dyszy
a kolejce jedno w gwizdku
kiedy wreszcie szczyt zaliczy
odleciało znów kółeczek
chociaż trochę jeszcze stuka
też wagonów już to wiecie
tory skrzypią
dudnią koła
ogień bucha
świszczy dyszy
a kolejce jedno w gwizdku
kiedy wreszcie szczyt zaliczy
parowozik w siódmym niebie
bo już blisko jest wierzchołek
wszystko zgubił nawet nie wie
że nie skrzypią
też nie dudnią
ognia wcale
i nie dyszy
no niestety już za chwilę
szczyt samotnie wnet zaliczy
Komentarze (8)
Wpływy Tuwima albo jego dzieło jako baza, tyle stwierdzam, pociąg pędzi i się rozpada, ale czegoś się nie przerwie - dążenie do orgazmu. Tak mi się zboczeniaście skojarzyło - ostatnio zostałem popsuty przez krzewicieli kultury i mówię ich językiem a dodatek nim piszę..
Yanko, mnie też się tak skojarzyło.
Ale z drugiej strony trochę z dążeniem do celi po trupach.
Dzięki Woyu Y. Skojarzenia mogą być różne:). Pozdrawiam:)
Pkropko. No wiesz:). Pozdrawiam:)
Piękne!
I chyba więcej pisać nie trzeba...
Pozdrawiam!
Dzięki Antoni Grycuk. Pozdrawiam:)
Z pozoru lekki, jednak niosący z sobą przesłanie.
Brawo *****
Angelo. Dzięki. Pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania