Poprzednie części: Wierszee <*> Modrak Wieersz
Wierszee <*> Białe Motyle
po cóż różo kolcami ranisz
tak delikatne płatki twe
zapłaczą rosą przez gęstą szarość
sącząc łzy swoje na świtu mgłę
nie płacz łąko że kwiaty więdną
magiczną wodą tej nocy śnisz
jesteś dla nich nową kolebką
snem twoim ciało o brzasku lśni
rześki strumyk wstążką srebrzystą
marzenia owija nurtem swym
białe motyle nutki formują
z oddechu łąki tu wiatr się skrył
przytulić ciernie do nagich dłoni
czerwone maki ujrzeć w nich
może jutrzenka źródłem nadziei
rozwodni ciemność do jasnych dni
Komentarze (8)
Przede wszystkim należą Ci się słowa uznania za pracę nad rymem - dobra robota. Tam jeszcze masz powtórzone ''swym, swoje'' może da się coś z tym zrobić? Ogólnie jestem na tak.
Dzięki betti. Zamienię: swoje, jak coś mi przyjdzie do głowy. Pozdrawiam
Mocno chwyciłeś tutaj słowa w formę. Ładnie:)motyl symbol duszy biały niewinność tak sobie łącze... pozdrawiam
Dzięki Kalilka Dobrze kojarzysz. Pozdrawiam
Bardzo dobry technicznie wiersz. Świetny rym, budowa wersów. Klimatem i treścią przypomina trochę Neurotyka - na plus. Pozdro
Dzięki Panie Buczyborze. Pozdrawiam
"przytulić ciernie do nagich dłoni
czerwone maki ujrzeć w nich" - zakochałam się w tym fragmencie : )
Dzięki Angelo Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania