Poprzednie części: Wierszee <*> Modrak Wieersz
Wierszee <*> Zabójcza Krew
głupi jak but
czekam na cud
wokół ściany są
szarością tynk jest
wytycza kres
szydercze cegły drwią
rzygam myślą
haftuje dni
nitki dławią wciąż
czy odejdę dziś
zasnę na dnie
sprężystość gasi dzwon
⚡
aż przyszedł czas
że w mordę dam
pod czaszką brud zlękniony
szkarłatny śnieg
zabójcza krew
oczyści złudne tory
kręgosłup trach
to dobry znak
dysk z gówna leży obok
nowy już mam
to inny świat
gdzie ścierwa skwierczą płoną
*
poza horyzontem
nadzieja jest
nie przyda się
już nie
Komentarze (6)
niedojrzałe :)
Dzięki Florianie Konradzie za niedojrzałość:) Pozdrawiam:)
ja również
Miewałeś znacznie leprze teksty, ten jakoś do mnie nie dotarł.
Pozdrawiam.
Dzięki Angelo. Nie dziwię się, że nie dotarł. Pozdrawiam:)
Fajny, dla mnie taki punkowy:) Pzdr
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania