Wierszee <*> Ɗzíҽաϲzę í Ⱳíҽɾzҍɑ – Wiersz – W i e r s z e e
––?/––
w zaułku błękitnej łąki
pod żółtym zielonym niebem
samotne dziewczę stęsknione
czy przyjdzie jej luby
nie wie
lecz trawa złowieszczo szumi
coś tam zaczyna wystawać
i nagle przed nią wyrasta
hmm… wierzba pełna
pomarańcz
dziewczę raptownie zdziwione
apetyt buzuje w trzewiach
wtem słyszy słowa stłumione
więc pragnie w cholerę
zwiewać
aż nagle owoc dostrzega
sflaczały krzywy fikuśnie
dlatego z czułością całuję
w ogonek wierzbową
gruszkę
a on nabrzmiewa i reszta
soczysty lepki nie smutny
miąższ rośnie a dziewczę sapie
tyś luby młodzieniec
jurny
miętoszą skórki frywolnie
aż soczek słodki wycieka
nie tylko zapach w głąb wchodzi
nie chcieli z miłością zwlekać
*
bo tak w zasadzie od zaraz
pieprzyli się wśród pomarańcz
Komentarze (22)
Padłam ;D Świetne na zakończenie tygodnia. Aż gęba się cieszy. Muszę głupio wyglądać z takim ryjkiem rozbawionym. Ale co tam. Wolno mi. Piąteczka ode mnie!
Kocwiaczku→Dzięki:)→Ale chyba już wstałaś? →Pozdrawiam:)
Dekaos Dondi nie, właśnie się kładę ale z uśmiechem na ustach :)
Świetny wiersz. Uśmiałem się, a ta puenta na koniec. Majstersztyk. Zasłużona 5.
Pozdrawiam ;).
Shogunie→Dzięki:)→Mam nadzieję, że zasłużona:) Bo tak za friko bym nie chciał:)→Pozdrawiam:)
Hm...sok pomarańczowy lekko zmieszany z czymkolwiek :-)
Z nektarem życia:p
Jacom JacaM→Dzięki:)→No ba!→A juści!→Pozdrawiam:)
Kocwiaczek→Różne bywają nektary:)
Hahahhahaha, fajne, fajne i z jajem ?
Szpilko→Dzięki:)→Pozdrawiam:)
Szkodnik :-)
Morda mi się ucieszyła z rana dzieki Tobie. Który to już raz? Dziękuję :-)
Pozdrawiam
JamCiówn→Dzięki:)→No nie wiem który:)→Nie liczyłem ja:)→Pozdrawiam:)
Hehe, dobre! :))
Uśmiecha Twój tekst DeDo. Fajny kontrast wyszedł tej niemal rubasznej koncówki z wcześniejszym subtelnym opisem.
W pierwszej strofie zmieniłabym dwa szczególiki.
"w zaułku łąki błękitnej" - bez inwersji brzmiałoby lepiej.
"czy przyjdzie mój luby" - "jej luby" - jakoś spójniej byłoby dla mnie.
Tjeri→Dzięki:)→Wprzódy napisałem→zielonej. Faktycznie. Brzmiało lepiej.
Ale to mi nie pasowało do pozostałych dziwności np→pomarańcze i gruszka na wierzbie:))
Na→jej→zaraz poprawię:)→Pozdrawiam:)
Dekaos Dondi, błękitna jest ok. Jeno o szyk mi chodziło. - "błękitnej łąki" brzmi prościej i ładniej.
Tjeri →No wiesz... dziwak jestem.
Czasami lubię pisać przymiotniki i czasowniki na końcu, jak drzewiej bywało.
Ale tu faktycznie→po Twojemu jest chyba lepiej→Poprawiłem szykownie:)
Wow, pięknie ubrane w słowa. Fantastyczny rytm. Bardzo mi się podoba!
Ant→Dzięki:)→Pozdrawiam:)
Dekaos Dondi, niezwykły tekst, niecodzienny i zaskakujący. Przywodzi mi na myśl fragmenty różnych filmów i teledysków. Nietypowy i inspirujący. 5, pozdrawiam :-)
Piotrek P.1988→Dzięki:)→No to fajnie:)→Pozdrawiam:)
Komentarz na innym portalu:))
Bogumił
Napisano 11 godzin temu
Niesamowicie wulgarny wiersz, ale cóż :"na tyle krawiec kraje, na ile mu talentu staje".
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania