Poprzednie częściwiersz - pasują do wszystkiego.
Pokaż listęUkryj listę

wiersz - boa

wije się bezszelestnie

czeka wytrwale wybiera

bada otoczenie smakiem

dotykiem i pionowym wzrokiem

 

atak

skowyt wołu przecina okolice

czysta siła niemal mechaniczna

zabiera oddech połyka

 

znów powoli

w całości bez zabawy w żucie

bez ceremonii przecierania kącików

celebrując wyjątkowy kęs

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Marzena 2 miesiące temu
    Dla mnie ok. Ale zastanawiam się dlaczego piszesz na ten temat. Zjadł to zjadł i po temacie:) chociaż zakończenie zastanawia. Niektórzy jedzą szybko prawie połykają. Czy można połknąć innego człowieka
  • Poncki 2 miesiące temu
    Boa to metafora. Odnosi się do pewnych aspektów mojego życia i tego co one dla mnie znaczą. Jest to w pewien sposób przełożenie snu, który niedawno miałem, a który "tłumaczac" na Junga, daje mi dużo do myślenia.

    Boa jedzą tym wolniej im większa ofiarą.
  • Szpilka 2 miesiące temu
    'bez ceremonii przecierania kącików
    celebrując wyjątkowy kęs'

    Zajefajna puenta. Smoki z Komodo wstrzykują jad i ofiara cierpi nawet kika dni, okropne.
  • Poncki 2 miesiące temu
    Hmm, okropne? Naturalne bym powiedział, choć nie chciałbym być pod wpływem jadu. Tak, Smoki z Komodo to niesamowite stwory. Ogromne i śmiertelnie niebezpieczne.
  • Sokrates 2 miesiące temu
    Oryginalne spojrzenie i środki wyrazu ale nie pasuje mi "skowyt wołu przecina okolice".
  • Poncki 2 miesiące temu
    Możesz rozwinąć?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania