Poprzednie części: wiersz - pasują do wszystkiego.
wiersz - ruina
kropla drąży z wolna
sztuczne skały dawnego imperium
deszcze pomagają jak mogą
powoli zanurzać się w marazmie
pokoje gościnne zalane
doszczętnie nieprzydatne
dach nad salonem przecieka
koniaku w barku brak
wreszcie gdy słońce przypiecze
zwinka śmignie kątem oka
szukając cienistego schronienia
ambiwalentnie pozostawiając ogonek
Komentarze (20)
Faktycznie ruina...
Torba foliowa potrafi rozkładać się (podobno) 500 lat. Zawsze się zastanawiałem jak to sprawdzili.
Poncki tak samo jak meduza moze przetrwac mln lat bez mozgu...
Pulinaaa no, nie. Nie to samo....
Poncki ok🤣
Rany, prawie pomyliłam gatunki. Zwinka w tych ruinach zamieniłam na robaka, co lubi siedzieć w łazienkach.
Obrazek nie optymistyczny. Odwiedziłeś stare kąty?
Zwinki znam z chodnika, czasami zaspane straszyły szybkimi ewakuacjami zanim się podeszło zbyt blisko.
Zwinki robaki to raczej w lasach albo pod kamieniami. W łazience nigdy nie spotkałem. Rybnik prędzej, nasisznik lub skakun, ale zwinki nigdy.
A jaszczurki właśnie. Czasem kontem oka migną 😁
Bdb wiersz - obraz, trójwymiarowy.
Dzięki. Obrazek zaprezentowany, ma moim zdaniem nawet więcej wymiarów.
Poncki wiele płaszczyzn, fakt.
W 6D?
Tak.
Poncki dobrze, że nie Wd6:);)
Pulinaaa czemu? Niektórzy lubią wd6.
Jakby... wyobrażenie jak te bardziej współczesne obiekty zmieniają się w ruinę?
Dobre.
A zwinki bardzo lubię :)
Nie tylko po budynkach zostają ruiny ;)
Zwinki są super. To fakt ☺️
Posiekany ten wiersz. Jakoś. Nie.
Jakiś tak. Tak.
Fajny 👍 i nowego słowa się nauczyłem - zwinki
To dowod na to, że czytanie uczy 😁
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania