Poprzednie części: wiersz - pasują do wszystkiego.
wiersz - jesienne stukanie
Kasztany znów spadają.
Gniotą blachy
czekających na kolejny szlif samochodów.
Znane jest mi to arytmiczne stukanie.
Przypomina o hubie
drążącej pień mojego kasztanowca.
Mimo, że walczy jedynie o przetrwanie,
jak zabór, bierze bez pytania każdą kroplę drzewnej pracy.
Bezlitośnie.
Przyjdzie mi za powstały posusz niebawem zapłacić.
Ponieść odpowiedzialność za brak reakcji,
zaniedbanie,
obojętność.
Za to, że jak wielu jestem przyczyną wysychania.
Gorzej.
Jestem tego świadom.
Komentarze (9)
Pomysł oryginalny. Huba i człowiek, który czasem czuje się jak ten pasożyt. Coś stuka, coś niepokoi. Kasztany przypominają o hubie, dołki w blasze samochodów - o zniszczeniach.
Ale dlaczego stukanie przypomina o hubie, skoro grzyb rośnie w ciszy?
Czy "arytmiczne stukanie" miało kojarzyć się z arytmią serca? Dlatego nie użyłeś słowa "nierytmiczne"? Żeby szybciej przyszło skojarzenie z 'tymi' uderzeniami?
A może tutaj, ta huba, to chore serce człowieka? Może to, że zaniedbuje swoje zdrowie będzie przyczyną jego 'wysychania", a w końcu i "wyschnięcia"?
Może tak, może nie.
Może stojąc obok kasztanowca na parkingu, myślisz naprawdę o innym drzewie, tym ze swojego podwórka, czy skweru pod blokiem. I o tym, że pozwoliłeś hubie żyć.
W wierszu jeszcze można coś porobić, bo w tej chwili wygląda trochę na szkic. Np.:
1.
Kasztany znów spadają.
Gniotą blachy
czekających na kolejny szlif samochodów.
- w tym fragm. wydaje się, że samochody stoją już przed warsztatem samochodowym, czekając na szlif, a te kasztany dopiero spadają. Trochę to zgrzyta. Może skróć? Może niech kasztany tylko gniotą blachy?
2.
Znane jest mi to arytmiczne stukanie.
Przypomina to znów o nieprzyjemnym stworze.
O hubie...
- w tej cząstce dziwne jest, że stukanie przypomina o hubie. Huba nie hałasuje. Oczywiście - może to być skrót myślowy (zdrowy kasztanowiec i chory - z obu spadają kasztany), ale to trochę dziwne, jak dla mnie.
- słabsze jest wyrażenie "przypomina to znów". I określenie "nieprzyjemny stwór". Można by te frazy uprościć, skrócić.
"Drzewna praca" też jakoś sztucznie wybrzmiewa. Może jakiś zamiennik?
3.
Drążącej pień ...
... bierze bez pytania
- trochę byle jak wyglądają te formy czasownikowe obok siebie. Może coś zmień.
4.
Ponieść odpowiedzialność za brak odpowiedniej reakcji,
zaniedbanie,
obojętność.
- tu jest lekkie przegadanie. Szczególnie prozatorsko wygląda ten zwrot: odpowiedzialność za brak odpowiedniej reakcji
A ostatnia cząstka - fajna. Zmusza do refleksji.
Faktycznie jest neskończony i będę przy nim jeszcze pracował.
Dziękuję bardzo za obszerną i głęboką interpretację?
Postarał się jeszcze wieczorkiem przysiąść i napisać więcej. Teraz uciekam'
Szczerze powiedziawszy zamierzałem opisać co zatopiłem w tekście, ale później sobie zdałem sprawę, że Twoja interpretacja jest równie trafna więc odpuszczę.
Nawiążę jedynie do drugiego komentarza:
1. Szlifować samochód to nie znaczy naprawiać go tylko bezsensownie eksploatować - zdzierać czyli jeździć bez celu, najczęściej za szybko, żeby tylko pojeździć. Mniemam, że dla auta to taka sama frajda jak dla kierowcy.
2. "przypomina to znów" też mi się bardzo nie podobało. Koniec końców sam nie wiem czemu zostało. Z pewnością zmienię.
3. Zgodzę się i spróbuję poradzić.
4. To drugie miejsce gdzie też mi się nie podobało i nie wiem czemu zostało :P
Zatem zmienione. Z obecnej formy jestem bardziej zadowolony ?
jakembył młody tom tesz stukał
ale siem spłukał
Postukane...
było się młodym
się stukało co ciepłe
tera ino wspomnienia
i czekanie na nicość
Nie przesadzaj.
Niejedna małolata poskacze po dziadku, który ma zasobny portwel.
Sprzedałeś już wszystkie narzędzia do drewna?
brak pomysłu na dres
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania