Poprzednie części: wiersz - pasują do wszystkiego.
Wiersz - Nietypowy poniedziałek
Zbudziła mnie chęć,
żeby był to nietypowy,
wyjątkowy poniedziałek.
Zapragnąłem go uczcić,
przywitać z przytupem.
Nie złościłem się zatem
mimo, że budzik zadzwonił
dopiero kiedy już bezgłośnie leżałem.
Zjadłem - to ważne
i wybrałem się do pracy
z uśmiechem niemałym,
bo towarzyszące mi niebo
od wczesnego słońca
płonęło kolorem różanym.
Dzień minął szybciutko,
bez awantury i szału.
Po powrocie, bez kłótni,
wszyscy się ze mną zgadzali.
Ułożyłem się do snu,
spokojnie, spełniony.
Rano, we wtorek
nie wstałem.
Komentarze (28)
Ocena 5!
Rozumiem, że też Ci się tak marzy :)
Dlaczego ten tekst w wersach? Dla mnie to zwyczajna proza.
Tempo.
Poncki, że co?
MartynaM
Żeby nadać tempa.
Zbudziła mnie chęć, żeby był to nietypowy, wyjątkowy poniedziałek.
Zapragnąłem go uczcić,przywitać z przytupem.
Nie złościłem się zatem mimo, że budzik zadzwonił
dopiero kiedy już bezgłośnie leżałem.
Zjadłem - to ważne i wybrałem się do pracy z uśmiechem niemałym, bo towarzyszące mi niebo od wczesnego słońca płonęło kolorem różanym.
Dzień minął szybciutko, bez awantury i szału.
Po powrocie, bez kłótni, wszyscy się ze mną zgadzali.
Ułożyłem się do snu, spokojnie, spełniony.
Rano, we wtorek nie wstałem.
Poncki, prozę wepchnąłeś w wersy i o tempie pleciesz.
Kto tak poezję traktuje? Trochę szacunku!
MartynaM
Oczywiście się nie zgadzam.
Pozdrawiam.
MartynaM
Nadmienię jeszcze, żeś poczyniłaś plagiat.
Poncki jaki plagiat?
MartynaM
Nie możesz tak poprostu przepisać tekstu czyjegoś autorstwa, zmieniając tylko długość zdań a potem twierdzić, że nic się nie stało ??
Poncki, plagiat polega na przywlaszczeniu sobie czyjegoś tekstu i wystawieniu jako własny.
Ja tylko ułożyłam prozę tak, jak powinna być od początku zapisana.
Nawet przecinka nie zmieniłam...
MartynaM
Rozumiem.
Wiersz zostaje w formie zaproponowanej pierwotnie przez autora, kropka
Poncki, z takim nastawieniem, czytaj strachem przed wiedzą, to do śmierci będziesz pisał takie koszalki - opalki i nic z tego nie wyniknie. Ale, można iść dalej, można stać w miejscu... bywaj!
MartynaM
LOL
Widzisz, to taka moja wrodzona odporność.
Dzięki niej potrafię uczyć się od autorytetów w dziedzinie a ludzi bezczelnych, nawet jeśli mają racje, ignorować.
Poncki, a od jakich autorytetów się uczysz, bo tu, znaczy w tekście, żadnych nie widać?
Prozę wepchnąłeś w wersy... ale najbardziej mnie śmieszy myśl, że ktoś chciałby ten tekścik przywlaszczyć... wyborne!
MartynaM ten ostatni wers to jest killer
DrV thx
Nie wstałem we wtorek.. zgon, tak to czytam. Zaskakujące, ale konsekwentne.
Pozdrawiam ?
Konsekwentne, ale zaskakujące ?
Dzięki.
Jak się kogoś cytuje to stosuje się coś takiego, jak cudzysłów. W przeciwnym razie autor ma prawo uważać, że to plagiat.
I zaraz szkapa zacznie rżeć, że za nią łażę :))). Zresztą nie tylko do mnie są takie teksty. Tu już niejedn użytkownik rzekomo za nią "łazi".
Dziękuję, "Błękitku" za wyjaśnienie i dziękuję że za mną nie "łazisz"...
Upojnej nocy życzę ?
MartynaM Nie mówiłam. Psychopatka waruje na posterunku. Nie dziwię się, że facet od niej spierdzielił...
Spierdzielił? A to nie wiedziałam... ?
Poncki↔Nietypowość wspomnianego poniedziałku, zaiste została wspomożona, kontekstem wydarzenia wtorku.
Gdyby nie ten istotny szczegół – niewstania – nazwanie poniedziałku→nietypowym, było by lekka przesadą.
Czasami nietypowość uświadamiamy sobie, kiedy już dawno przyczyna minęła?:))↔Pozdrawiam:)↔%
Treściwie? Weź jeszcze pod uwagę jedną rzecz.
Nietypowość poniedziałku jest powiązana z jego typowoscią a to jest raczej subiektywne.
Poncki- Ubodłeś, i to głęboko.
Zamysł był: o zgodzie i o ukojeniu.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania