Poprzednie części: wiersz - pasują do wszystkiego.
wiersz - płonie parter
żar z wolna pożera parter
wypłasza szczury z piwnicy
kocur na piętrze w panice
szarpie piersi najdroższej panci
na dachu impreza zwyczajowa
wczoraj pili za dzisiaj
jutro będą za pojutrze
jeden za wszystkich wszyscy za jednego
płomień żwawo wspina się szybem
trzeszczy skręcana z gorąca gelendra
powietrze cuchnąć zaczyna od rogu
połam nogi nabiera osobistego znaczenia
Komentarze (17)
Przepiękne... Od razu wdać, że masz niesamowity talent :)
No to jak aż tak, to się cieszę :)
Podoba mi się!
Choć są momenty (moim zdaniem) do remontu, i brakuje mi jakiegoś... [szukam słowa]... rdzenia, to i tak fajne.
Bardzo soczysty pierwszy wers. Nie wiem czy to tekst dla żartu czy "na poważnie", ale mnie się podoba "na poważnie" :D
Cieszę się, że się podoba. "Rdzeń" jest filozoficzny, zaszyty grubą metaforą 😃 czy na poważnie? Na poważnie, ale tak naprawdę nie o pożarze 😉
Poncki
Jedno i drugie (i o rdzeniu i o temacie) dość oczywiste :)
Tyle że mnie przy rdzeniu bardziej o słowa (słowa - dźwięki, słowa - puzzle, słowa - szkielety) niż treść (przekaz) szło.
A! A pytanie o żart było w związku z pierwszym komentarzem pod tekstem... Kojarzę nick z przepychankami, więc zastanawiałam się czy to nie część owych...
Tjeri dla mnie kluczowe znaczenie ma fakt, że w gruncie rzeczy i.nie zależbie od tego jakie zdanie mają o mnie inni lubię czasem coś napisać i czasem się to czytelnikom podoba. I teraz to "czasem się podoba" to nie jest dla mnie poprzeczka tylko podłoga. Punkt wyjścia. Rozumiesz mnie, prawda?
Poncki
Owszem.
Hmm, mam nadzieję, że Cię jakoś nie uraziłam. Komunikacja netowa jest upośledzona.
Tjeri ależ 😃
Tjeri jeszcze słowo odnośnie pierwszego komentarza, jak sięgam pamięcią to nie przypominam sobie sytuacji, w której zamieniłbym z o nim pseud choć zdanie. To jest chyba pierwszy ever.
Poncki
Ano widzisz... Wchodzę tu coraz rzadziej, a co wejdę, to te same nicki zaśmiecają portal, aż się nie chce czytać czegokolwiek... Stąd ostrożność i podejrzliwość — często sprowadzająca na manowce.
Poncki↔Jak już wiesz zapewne, mam dziwne skojarzenia. A zatem od razu po przeczytaniu, przyszło mi na myśl... coś w rodzaju rewolucji... co raczej początek, od dołu, by naprawić, krótkowzroczne myślenie pod siebie, tych co wyżej i "usmażyć tłuste koty" A im wyżej, tym bardziej. Jeno nachodzi mnie refleksja:
na spopielonej Ziemi, nowa roślinność zakwita
lecz nie ma już komu o sens zapytać.
Pozdrawiam 😄
Skubany 😃
Fajne wtrącenie Śląskiego, gorolu :)
hehe, toć trzeja, hanysie :)
Poncki ja, dyć, mosz recht!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania