Poprzednie części: wiersz - pasują do wszystkiego.
wiersz - cena wszystkiego
szkło spłynie z wolna brzegami
napełnia kielichy na menisk
w pełni jesteś radości
i godzisz się zapłacić cenę
zagasisz kruszcem pragnienie
oblepisz szlachetnym kamieniem przełyk
wypłynie ropa naftowa z ciebie
wypadnie ci kupa sztabek
słupem staniesz się złotym
jedwabiem zapłaczesz pod koniec
gdy się okaże, że wcale
pociecha cię nie poznaje
Komentarze (2)
Aaaa, to o gonitwie za kasiorą, a potem dzieciak nie poznaje taty albo mamy, signum temporis :(
'wypadnie ci kupa sztabek'
Czyli te sztabki są guano warte? Niestety, coś za coś! Elon Musk np. bardzo dużo pracował i jego zespół też, pewnego razu kobitka z jego zespołu oznajmiła, że musi zrobić przerwę, bo jej dziecko mówi do niej tata.
Poncki, bardzo dobry wiersz z fajoskimi metaforami. Piątak :)
Dzięki serdeczne. Dokładnie, o przepracowanych na zarobiony zabój ludziach, którzy nie mają granic.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania