Ari odcinek 6

Ochroniarz, a zarazem wywiadowca doskonale zdawał sobie sprawę, że ma przed sobą dwuletnie dziecko i jest zmuszony do jak największego ograniczenia się w prowadzaniu w szczegóły pomimo inteligencji czterolatka. Zmuszony był mówić to, co konieczne i pomijać zagadnienia bardziej zawiłe i nie zrozumiałe dla małej panienki. Dlatego oszczędził jej informacji o masowym usuwaniu płodów i zabójstwach noworodków dziewczynek, które w niedalekiej przyszłości spowodują w społeczeństwie indyjskim brak ponad sześćdziesięciu milionów kobiet. Kiedy to nastąpi niezamężni kawalerowie nie będą chcieli tradycyjnych prezentów w czasie wyborów i zamiast rumu oraz benzyny zażądają kandydatek na żony. Determinacja młodych mężczyzna może przynieść nieprzewidywalne działania polityczne, które w desperacji doprowadzą kosztem innych nacji do uzupełnienia dwudziesto procentowego braku kobiet. Niestety na tym się nie skończy, ponieważ sytuacja kobiet na półwyspie jest wielowątkowa. Dziewczynki w okresie dorastania otrzymują gorsze jedzenie i mniejsze porcje od chłopców. Dochodzi do zabójstw młodych mężatek, które nie zaspakajają wymagań materialnych małżonka lub jego rodziny albo spełniły i stały się niepotrzebne. Często też zdarza się, że zostają przez męża opuszczone i pozostawione bez środków do życia. Wychowując samotnie dzieci są stale poniżane, nękane, a pozbawione męskiej opieki są wykorzystywane i gwałcone.

Azynowi pozostało uzmysłowić i nie za bardzo wystraszyć Ari, jak wielkie zagrożenie czeka na nią w niedalekiej przyszłości, dlatego mówił tylko to, co konieczne, a i tak było tego znacznie więcej niż była w stanie przyswoić.

- Doskonale wiedział, że się narodzisz, lecz dokładnie, kiedy i gdzie tego już nie. Dlatego od kilku lat jego poplecznicy krzywdzili wszystkie dziewczynki, jakie mogły urodzić się z darem pramatki. W dniu przebudzenia twojej mocy próbowałem ciebie uchronić, lecz bycie ochroniarzem w ciele szczura jest bardzo utrudnione. Wykorzystałem twojego ojca i początkowo myślałem, że mi się powiodło, jednak ty pani chciałaś zapomnieć te zdarzenie i użyłaś do tego celu mocy. Posługiwanie się darem sprawiało ci radość i spowodowałaś spore anomalie, które zaalarmowały uzurpatora.

- Powiedz jej prawdę, że z niej już jest zimny trup – wypowiedziane głośno zdanie w jakimś metalowym pojemniku, niespodziewanie rozniosło się po kurniku, zaskakując oboje.

Ari nie wyczuła swoimi zmysłami obecności kogoś obcego, a z pewnością głos należał do osobnika wcześniej niespotkanego. Natomiast przybysz posiadał wrażliwy węch oraz doskonały słuch i również nie wyczuł podsłuchującego. Dlatego nie znając skali zagrożenia przyjął postawę do ataku, chcąc chronić nawet za cenę własnego życia Wybrankę.

- Nie spinaj się, bo ci jeszcze jakaś żyłka pęknie – powiedziała samica wyjątkowo urodziwa jak na szczura, która zbliżyła się do rozmawiających.

Przybyła, majestatycznie podeszła do obojga i ignorując obecność Ari zwróciła się do swojego pobratymca.

- Jakim prawem bez konsultacji z najwyższym majestatem, ogłosiłeś powszechną mobilizację?

- Prawem krwi, pochodzę w prostej linii z pierwszej rodziny, moją pramatką była wielka Ynge, a ojcem bohaterski Qno – odpowiedział Azyn dumnie.

- Nawet jednej kropli krwi nie masz z tej wielkiej pary i zaledwie dwa pokolenia temu twoi przodkowie byli zwykłymi szczurami laboratoryjnymi. Natomiast ja jestem przedstawicielką rady klanów i przybyłam tutaj, żeby powstrzymać wielce prawdopodobną masakrę naszego ludu.

- Wybacz pani, lecz nie interesuje mnie, kogo reprezentujesz i w czyim interesie przybyłaś przeszkadzać mi w wywiązywaniu się z obowiązków. Odwieczne prawo, jakie ustanowiła pramatka przed odejściem właśnie mi powierza ochronę Wybranki. Dlatego bogatszy o doświadczenie nabyte przez ostatnich przodków marzących o wolności, wyrażam sprzeciw przeciw odstąpieniu i prędzej polegnę w chwale niż pozwolę moich pobratymców wykorzystywać, jako niewolników do różnorodnych eksperymentów. W naszej populacji jest już wystarczająca grupa osobników, którzy wyrzekli się inteligencji i stali się zwykłymi zwierzętami.

- No i stało się najgorsze, co mogło nam, jako gatunkowi się przytrafić. Ślepy los przy wyborze zdecydował za nas i mamy na odpowiedzialnym stanowisku ideowca, więc wyłączam zdroworozsądkowe myślenie i mam nadzieję, że w czerepie masz trochę mózgu, inaczej po nas – powiedziała samica patrząc uważnie na samca i z wyraźnym ociąganiem odwróciła się do Ari dodając - posłuchaj mała i zapamiętaj nazywam się tak jak wszystkie moje poprzedniczki Prima, nie będę się zwracała do ciebie jak do kogoś ważnego, ponieważ dla mnie jesteś zwykłym smarkiem. Samo przyjście na świat Wybranki w ciele człowieka już na początku skazuje misję pramatki na niepowodzenie. Jednak, jako najważniejsza z pierwszego rodu pierworodnych, jestem zmuszona do pełnego zaangażowania się w powstrzymanie patriarchatu przed doprowadzeniem do wytępienia wszystkich samic. Zapoczątkowali niszczenie rodzących prawie natychmiast po przejęciu władzy i wykorzystali ówczesną technikę tworząc pierwszego humanoida bez możliwości rozrodczych. Przez całe tysiąclecia kontynuują ulepszanie stwora robiąc eksperymenty na ludziach i zwierzętach korzystając ze starych statków powietrznych. Stale, jako kosmici porywają kobiety do zapładniania ich kolejnymi wersjami humanoidów. Niestety wraz z rozwojem współczesnej techniki wznowili projekt klonowania i przeprojektowania mózgu w procesie starzenia się komórek. Podobnie jak w czasach antycznych i współcześnie nie finansują narzuconych naukowcom problemów biologicznych do rozwiązania za pośrednictwem wysłanników, tylko ludzie ich niewolnicy za wszystko muszą płacić sami. Natomiast oni z pomocą swoich pośredników gromadzą bogactwa i szumnie się na to mówi, że jeden procent ludzi na Ziemi posiada więcej niż połowę majątku.

Większość z tego, co mówiły szczury było dla Ari nie zrozumiałe i określenie Wybranka początkowo przykuło całą jej uwagę. Dlatego starała się słuchać, lecz, podobnie jak dzieci w jej wieku, szybko straciła zainteresowanie dziwnymi wymądrzającymi się stworkami. Gdyby chciały się z nią bawić albo opowiadałyby ciekawe historie jak kot z pewnością dalej by słuchała. Jednak zwierzątka chciały od niej czegoś innego i pragnęły żeby była duża, to wtedy zostanie Naznaczoną.

Z ochotą opuściła kurnik, w którym śmierdziało i było duszno. Chciała też żeby nioski mogły spokojnie znosić jajka. Tylko częściowo rozmowa ze szczurem przyniosła jakiś efekt, ponieważ powstrzymała się od dostarczania z pod ziemi robaczków dla ptaszków i kazała im sobie ich poszukać. Jednak niedługo trwało jej postanowienie i zapomniała o czyhającym gdzieś zagrożeniu. Dalej bawiła się tak jak wcześniej, aż do wieczora i gdy była zmęczona poszła spać.

W nocy obudziło ją dziwne szuranie, otworzyła oczy i zobaczyła w swoim pokoju dwa aniołki. Dookoła nich delikatnie rozchodziło się światło i przedostawało się pod zamkniętymi drzwiami na korytarz. Jeszcze takich dziwnych nie widziała i z zainteresowaniem im się przypatrywała. Właściwie były to wielkie anioły. Końcówki ich złożonych skrzydeł sięgały do sufitu, a dolne do podłogi. Z zainteresowaniem im się przyglądała i zastanawiała się czy to nie są te z kościoła w mieście, z którymi próbowała rozmawiać, a one dopiero jak urosły to przyleciały.

- Przyszliście się ze mną pobawić?

Zamiast usłyszeć odpowiedź, zobaczyła dwie kiwające się głowy na tak.

- Teraz jest późno, jestem zmęczona, rano po śniadaniu się pobawimy – powiedziała i na powrót położyła główkę na poduszkę.

Nawet nie zdążyła przymknąć oczu, gdy opadło na nią coś z ciemnego materiału. Chciała i próbowała zawołać mamę albo tatę, lecz nie mogła tego zrobić. Podobnie było z przywołaniem jej daru oraz z jego użyciem, był gdzieś daleko i nie mogła po niego sięgnąć.

Następne częściAri odcinek 7  Ari odcinek 8  Ari odcinek 9  

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Maurycy Lesniewski dwa lata temu
    O jest szóstka, no, to pózniej zajrzę.
  • Maurycy Lesniewski dwa lata temu
    Fajnie przemycony motyw o dyskryminacji ze względu na płeć, który mimo 21 wieku wciąż jest poważnym problemem w wieku krajach.
    Ari chyba zostanie porwana, ciekawie zakończyłaś.
  • pasja dwa lata temu
    W tekście fantasy przemycasz wiele faktów współczesnych czasów. Jednym jest dyskryminacja, eksperymenty na zwierzętach i ludziach oraz sztuczna inteligencja. Szczury? Dobry trik z twojej strony, wszak należą do zwierząt elokwentnych i zalewają świat.
    Czy Ari jest gotowa?
    Zakończenie zastanawia.
    Miłego dnia
  • Ozar rok temu
    Wróciłem do historii Ari. Szczury i ich świat jest dla Ari generalnie nie zrozumiały, a słowo Wybranka chyba nic nie mówi nawet genialnej dwulatce. Wizyta Aniołów musiała być dla niej sporym zaskoczeniem, choć chciała się z nimi bawić. 5 i ide dalej.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania