Maria część 24

Cecylia przytłoczona ciężarem swojej winy, nie opuszczała przez kilka dni wynajętego pokoju, lecz tylko zaspakajanie wodą z kranu pragnienia, na długo nie wystarczało. Głód w końcu zwyciężył i zmusił ją do wyjścia z pościeli. Stojąc z wysiłkiem na nogach, dopiero wtedy zdała sobie sprawę, do jakiego stanu się doprowadziła przez te kilka dni postu. Musi się posilić i to szybko, a do tego potrzebuje zdrowego, solidnego posiłku, inaczej padnie. Z niemałym trudem dobrnęła do łazienki i gdy spojrzała w lustro, sama przestraszyła się swojego widoku. Wyglądała niczym śmierć na krótkim urlopie i jeżeli nie zadba o siebie, z pewnością marnie skończy. Przy takiej kondycji nawet krótki prysznic okazał się dla niej udręką, a po nim zabrakło jej sił na zrobienie makijażu. Zanim się ubrała, sporo odpoczywała. Początkowo zamierzała zrobić zakupy i ugotować pożywną zupę, w aneksie kuchennym, który miła do dyspozycji. Wychodząc, na schodach zmieniła zdanie. Postanowiła pójść do najbliższego baru na coś lekko strawnego i szklankę świeżo wyciśniętego soku.

 

Droga do niewielkiego baru znajdującego się po drugiej stronie ulicy była wyzwaniem dla jej gumowych nóg. Widocznie cierpienia było za mało, skoro wszystkie stoliki ustawione na tarasie przed wejściem, zostały przez przyjezdnych zajęte. Wewnątrz ze względu na ciepły, słoneczny dzień było mniej tłoczno, lecz dopiero najdalej od wejścia pod samą ścianą zauważyła stojący pusty stolik. Cecylia przepychała się do niego, z determinacją tonącego, który ma w zasięgu ręki brzeg. Bardziej upadła niż usiadła na krzesło i po zajęciu miejsca, wypatrywała kogoś z obsługi. Zanim ktokolwiek z personelu ją dostrzegł, jako pierwszy zauważył ją dość pulchny trzydziestoparolatek. Wygląd jej, kondycja albo wiek musiały wywołać w nim ciepłe uczucia, ponieważ nalewając z karafki do literatki, powiedział.

 

- Babka napij się wina.

 

Cecylia kiedy indziej za nazwanie jej babką, wściekłaby się, lecz w takim stanie, w jakim była, nie miała siły, ani ochoty na wstrzymanie awantury. Nigdy nie przepadała za winem, a szczególnie za tanim. Tym razem nie odmówiła, postąpiła inaczej, przyjęła podarunek i podziękowała za prezent. Bojąc, że się upije, sączyła złocisty trunek małymi łyczkami. Dość szybko odczuła działanie alkoholu, który wywołał na jej policzkach rumieńce i przyspieszył krążenie krwi. Wypicie wina zajęło jej trochę czasu i pomimo tego kelnerka jej nie zauważyła. Niewielka porcja alkoholu wzmocniła ją albo uaktywniła nową porcję energii i poczuła się znacznie lepiej. Kiedy oddawała puste naczynie, ofiarodawca zapytał.

 

- Dolać?

 

Ona nie tylko przecząco pokręciła głową i dla zaakcentowania swojego gestu, odmówiła słowami.

 

- Jestem zmuszona podziękować, ponieważ jestem zbyt głodna. Z powodu choroby nic nie jadłam przez pięć dni i z tego powodu jestem bardzo osłabiona.

 

Mężczyznę, nie wiedząc, dlaczego ucieszyły jej słowa i z wyraźną radością przekrzykując gwar, zawołał, wskazując ręką Cecylię.

 

- Czy ktoś z obsługi, raczy zauważyć głodną staruszkę, zanim ona umrze z głodu i ruszy dupę, żeby ją obsłużyć.

 

Można było się spodziewać po sile krzyku, że zostaną przerwane wszystkie rozmowy w lokalu, zapanuje cisza i oczy gości zostaną skierowane na zażenowaną tym faktem Cecylię. Kiedy indziej sama zainteresowana, nie bacząc na konsekwencje swojego czynu, za coś takiego dałaby facetowi w pysk, szczególnie za staruszkę, lecz teraz po raz kolejny była mu wdzięczna. Jedna z kelnerek, wcześniej zbyt teatralnie omijająca ten rejon, poganiana przez właściciela, prawie podbiegła do stolika, niosąc czekadełko i przyjęła zamówienie. Kiedy się oddaliła, między kęsami Cecylia stwierdziła.

 

- To pana była.

 

Usłużnego faceta, który zachowywał się do tej pory jak słoń w składzie porcelany, zaskoczyły jej słowa i zanim udało mu się cokolwiek odpowiedzieć, dodała.

 

- A wystarczyło tylko jej być wiernym, czułym i dalej byłaby zakochana.

 

Mężczyzna, po tych słowach podskoczył na krześle, z taką gwałtownością jakby siedział na rozżarzonych węglach i wyraźnie było widać po nim zaszokowanie. Dłuższą chwilę siedział jak mysz pod miotłą, zbierał myśli, albo scalał z fragmentów całość. Wyglądał przy tym, jak dzieciak przyłapany na podkradaniu cukierków. Zanim ochłonął, zamówienie zostało zrealizowane. Kelnerka, kiedy postawiła ostatni talerz przed Cecylią, stanęła bez ruchu i patrzyła na swojego byłego, prawdopodobnie dlatego, że nigdy wcześniej nie widziała go zamyślonego.

 

Facet, nie dostrzegając przed sobą spódniczki mini, ozdobionej białym fartuszkiem, przejawił aktywność, spojrzał na Cecylię i zapytał.

 

- Skąd pani to wie, skoro się nie znamy, Antonia mówiła?

 

Kelnerka, po tych słowach wyraźnie się zaczerwieniła i nie bacząc na narażenie się szefowi, za zbyt poufałe postępowania z klientami. Oparła ręce na biodrach i głosem pełnym jadu, patrząc mężczyźnie w oczy, powiedziała.

 

- Pomyśl durniu, zanim coś chlapniesz, miałam się wszystkim naokoło chwalić, że mnie zdradziłeś z męską dziwką.

 

Wewnątrz lokalu nie byli tylko włosi, przeważali goście z wielu krajów nie tylko z unii europejskiej. Dlatego niewiele osób posługiwało się językiem włoskim, lecz cisza, jaka nastało po słowach kelnerki i zainteresowanie po jej słowach, jakie przejawili jej rodacy, poinformowało ich, że coś interesującego właśnie się dzieje. Ludzie uwielbiają widowiska, ujawniane sekrety i chcą być zawsze w centrum wydarzeń, a tłumacz gogle jest w stanie im w takich sytuacjach pomóc.

 

- Nie zdradziłem cię, zostałem wykorzystany – odpowiedział, czerwieniąc się aż po uszy.

 

- Twój kochaś inaczej to przedstawił. Specjalnie przyszedł do lokalu, by pokazać mi zdjęcia z waszej orgii.

 

- Nawet ty mi nie uwierzyłaś, jak mówiłem, że podał mi pigułkę gwałtu – odpowiedział piskliwym głosem spowodowanym ściśniętym gardłem.

 

- Pani chłopak mówi prawdę – wtrąciła Cecylia.

 

- A pani skąd może to wiedzieć, była pani przy tym – zaatakowała ją kelnerka.

 

- Postępuje pani bardzo podobnie jak policja, gdy zgłasza się do nich zgwałcona kobieta. Zawsze na początku jej nie wierzą i zadają szczegółowe pytania, zmuszające ofiarę do ponownego przeżywania bolesnych chwil. Kiedy współżycie zostaje wymuszone narkotykami albo pigułką gwałtu, która nie zostawia w organizmie po sobie śladu, a na ciele ofiary nie widać uszkodzeń po stosowaniu przemocy fizycznej, nikt nie chce zająć się taką sprawą. Nawet kiedy jest więcej takich przypadków i powiązane są one z nocnymi lokalami, to też trudno jest zmusić organy ścigania do zajęcia się tymi sprawami. Prawdopodobnie dlatego, że bardzo trudno udowodnić jest przestępstwo, gdy na nagraniach widać jak pokrzywdzony wykonuje polecenia oprawcy bez sprzeciwu. Ofiarami wykorzystania seksualnego albo kradzieży z wykorzystaniem środków chemicznych są nie tylko kobiety, lecz i mężczyźni. Jeżeli pani przejawi zainteresowanie tą tematyką z pewnością w Internecie znajdzie pani informacje o tysiącach takich przypadków – zaraz po tej wypowiedz skierowała swoją twarz na mężczyznę i zapytała – czy kiedykolwiek okłamał pan swoją partnerkę?

 

Mężczyzna, nie rozumiejąc w pełni, w jakim kierunku ta rozmowa zmierza, ze stanowczością odpowiedział.

 

- Nigdy.

 

- Wobec tego, proszę mi odpowiedzieć – tymi słowami Cecylia zwróciła się do kelnerki i dodała – dlaczego nie uwierzyła pani swojemu partnerowi, a komuś obcemu owszem?

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Bożena Joanna 3 miesiące temu
    Odwieczny problem, czy wierzyć partnerowi czy pogłoskom nawet prawdopodobnym? Krystyna trochę zna różne gierki. Ciekawie rozwijasz akcję. Pozdrowienia!
  • pasja 3 miesiące temu
    Cecylia posiada doskonale właściwości odkrywania ludzkich spraw. Ale myślę, że zna pewne myki i jest dobra obserwatorką. W oczekiwaniu zbyt długo na zamówienie odkryła kłopoty tych dwojga. Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania