Maria część 32

Kelnerka skorzystała z propozycji Cecylii i poprosiła szefa o dwie godziny wolnego, na zrobienie z siebie bóstwa. Niewielki niedzielny ruch przed południowy, jeszcze nie wymagał wzmożonego wysiłku i powinien dać sobie radę, dlatego mogła z siebie zrzucić fartuszek. Daleko od lokalu nie odchodziła, musiały przejść na drugą stronę ulicy, więc nie było przeszkód na chwilową przerwę i w nagłym przypadku w każdej chwili mógł wezwać ją do pracy. Wieloletni jej pracodawca, zawsze traktował ją jak członka swojej rodziny i od dawna delikatnie, żeby jej nie obrazić, namawiał ją na wizyty u kosmetyczki i fryzjera. Takie podejście do pracownicy nie było niczym niezwykłym, ponieważ w Menaggio wszyscy chcieli mieć atrakcyjny personel do obsługi gości. Klientów przyciągał nie tylko wystrój, smak, wygląd potraw, lecz to w jaki sposób są podawane i przez kogo. Dlatego młodzież w sezonie była chętnie zatrudniana, a biedniejsi studenci mieli okazję podreperować swój budżet.

 

Cecylia, przechodząc, starała się nie okazać swojego zainteresowania, pilnujących ją na zmianę przynajmniej dwóch mężczyzn. Inaczej postąpiła Enrica, gdy ich mijała, zapytała.

 

- Panowie życzą sobie coś jeszcze?

 

Faceci, widząc je razem, byli wściekli, że ich obecność dla obserwowanej, przestała być tajemnicą. Musieli powiadomić inspektora o tym fakcje i jeden z nich wstał od stolika i pod pretekstem zapalenia papierosa, poszedł do miejsca przeznaczonego dla osób palących. Jego szef, gdy o tym się dowiedział, nie okazał spodziewanej złości, tylko zadowolenie z tego faktu. Podwładny nie wiedział, o planach zwierzchnika szybkiego zamknięcia śledztwa i cieszenia się z emerytury we własnym domu, stojącym blisko niewielkiej zatoki z malutką plażą, w miejscu niedostępnym dla wczasowiczów.

 

Cecylia, w wynajmowanym przez siebie pokoju, przed sporym lustrem posadziła Enricę i niczym profesjonalna charakteryzatorka przystąpiła do układania jej fryzury. Miała niewiele czasu do dyspozycji, dlatego ograniczyła się do przycięcia końcówek i delikatnego podkręcenia włosów. Następnie rozjaśniła twarz i zlikwidowała cienie pod oczami, a kolor szminki uzupełnił całość. Twarz, włosy zostały doprowadzone do porządku, lecz gryzły się z sukienką, która była dość stara i zniszczona. W pewnym sensie rozumiała kelnerkę i jej obawy poplamienia tłustymi sosami nowych rzeczy. Ona w przeciwieństwie do niej, miała nadmiar kreacji i zawsze chętnie obdarowywała swoje znajome niepotrzebnymi rzeczami. Dlatego zaledwie w przeciągu kilku chwil dopasowała sukienkę i wygodne pantofelki na niewielkim obcasie pasujące do niej, ponieważ obie miały taką samą wielkość stopy. Kiedy skończyła przeobrażanie Enrici, dokładnie przyjrzała się swojemu dziełu i musiała sobie pogratulować. Najważniejszym testem miały być reakcje klientów, a te mogła obserwować z łazienki okna wychodzącego na ulicę.

 

Enrica patrząc na siebie, nie mogła uwierzyć, w to, co widziała w odbiciu lustra, czuła się, jakby ubyło jej kilka lat. Fala dobrego nastroju, jaki ja ogarnął, miała wpływ, poprzez podświadomość na sposób poruszania. Ciało zareagowało na bodźce, sylwetka stała się bardziej wyprostowana, a stawiane kroki wydłużyły. Kręgosłup nadwyrężony długim chodzeniem i wyciągniętymi do przodu rękami, w których trzymała talerze z potrawami, albo stos pustych, przynajmniej na chwilę zapomniał o jej dręczeniu. Kiedy wyszła z budynku, w jakim przeszła z pomocą Cecylii transformację, kilka klaksonów z przejeżdżających aut, oznajmiło jej, że ponownie stała się atrakcyjną kobietą. Podobnie było, gdy wchodziła do lokalu, natychmiast dostrzegła zainteresowanie facetów, nawet tych dwóch, obserwujących budynek, z jakiego wyszła. Szef był bardziej wylewny od pozostałych mężczyzn i głośno wyraził swój zachwyt, pieczętując go uściśnięciem ramienia. Założenie kelnerskiego fartuszka i przyjmowanie zamówień, nie miało większego wpływu na jej postrzeganie. Dokładnie o czternastej na kilka minut przed jej przerwą, zgodnie z nowymi zasadami, przyszedł z synem na obiad Damaso. Gdy dostrzegł ją, krzątającą się między stolikami, jego zachwyt był balsamem na jej duszę. Nawet syn, który zaczynał się wstydzić matki pracującej fizycznie i obsługującej nie zawsze trzeźwych klientów, tym razem zapomniał o swojej niechęci. Wspólny posiłek zjedzony bez pospiechu, przy miłej rozmowie uświadomił wszystkim, jak wiele im umknęło. Dobrze rozpoczęty dzień, sprawił, że praca dla Enrici stała się lżejsza i przyjemniejsza.

 

Cecylia, przez okno obserwowała nie tylko kelnerkę w pracy i zainteresowanie, jakie sobą wzbudza, lecz dwóch facetów, którzy demonstracyjnie gapili się na nią. Takie zachowanie było niezwykle nieprofesjonalne albo naciskające na śledzony obiekt. Mężczyźni przy stoliku nawet nie przypuszczali i nie wiedzieli, że w ten sposób rozpoczęli grę, jakiej nie mogli wygrać z porucznik Krystyną i jej przyjaciółmi z poprzedniego życia, którzy ostatniego dnia pracy w służbie bezpieczeństwa przyrzekli sobie, że zawsze będą się wspierać i przychodzić z pomocą o ile będzie potrzebna. Wtedy nikt nie wiedział, co najbliższa przyszłość im przyniesie, lecz w jednym byli zgodni, niczego dobrego nie mogli się spodziewać, po wrzuceniu ich do jednego worka. Zaledwie niewielka część wydziału wypracowała emerytury i na nie przeszli, tylko po pewnym czasie gdy byli już schorowani, zostały one im mocno okrojone. Najbiedniejsi mogli liczyć na wsparcie finansowe, czy pomoc od pozostałych, chociaż początkowy skład osobowy przez lata został bardzo okrojony. Sporo osób zginęło albo zmarło i w większości nie byli to najstarsi, część z nich zdrowie miała znacznie lepsze od sporo młodszych od siebie, ponieważ tamci nie potrafili pogodzić się z tym, co ich spotkało.

 

Kiedy uznała, że wystarczająco okazała swoje zainteresowanie kelnerce, odeszła od okna i w smatfonie napisała.

 

- Sama jedna wybieram się, zobaczyć naocznie, akwen wodny w Menaggio.

 

Następnie wybrała zapisany numer telefonu zarejestrowanego na nazwisko starszego pana, cierpiącego na zaniki pamięci, który przebywał w domu spokojnej starości i wysłała. Ktokolwiek przechwycił treść i przetłumaczy, z pewnością będzie się zastanawiał nad tym masłem maślanym. Adresat przekaże tylko „jeden, trzy wodne pleonazmy w Menaggio” i przęśle je do Francji na stację benzynową, a stamtąd do Szwajcarii powędruje „kup trzy wody w Menaggio tylko po jednej”. Ostatnia osoba w łańcuszku z treści dowiedziała się o spotkaniu z najlepszą, czyli jedynką w Menaggio za trzy godziny gdzieś blisko wody.

 

Cecylia nie czekała, na odpowiedz elektronicznej korespondencji, tylko na niewielkiej kartce papieru poprosiła kuriera o przekazanie jej prośby. Ktoś z przyjaciół albo ich znajomi byli w stanie ustalić kto ją śledzi i dlaczego robi to tak nieudolnie i prowokuje ją do próby pozbycia się ogona. Zgodnie z zasadami obowiązującymi w czasach PRL, usiała być doskonale widoczna dla przechwytującego, dlatego ubrała się w żółtą bluzeczkę, spódniczkę, buty i taki sam płaszczyk, który miał kieszenie na zewnątrz. Przed wyjściem z wynajętego mieszkania, do prawej kieszeni włożyła zapisaną kartkę papieru, a na lewe ramie zarzuciła pasek niewielkiej torebki pasującej do całości. Kiedy opuściła budynek, natychmiast została zauważona, przez śledzących ją mężczyzn. Jeden z nich po chwili wstał od stolika i poszedł za nią. Drugi poprosił o rachunek i zachowując odstęp, poszedł za pierwszym. Śledzona kobieta w swoim jaskrawym ubraniu, nigdzie nie wchodziła, nie kluczyła i była niczym latarnia, dlatego żaden z mężczyzn nie widział potrzeby trzymania się blisko niej.

 

Śledzona Cecylia, przez pewien czas spacerowała po ulicach Menaggio i wykorzystywała wystawy, lustra oraz szyby pojazdów do sprawdzania dystansu, jaki utrzymywał jej ogon. Odległość stale była dość spora, więc nie widziała potrzeby pozbycia się podążających za nią. Zagłębiła się w malownicze uliczki i kierowała się wzdłuż zachodniego wybrzeża jeziora Como. Zmieniała kierunek tylko wtedy gdy dostrzegała większą grupę ludzi w tamtym miejscu. Tłok, ścisk oraz jakiekolwiek liczne imprezy zawsze sprzyjały, przejęciu korespondencji w sposób niezauważalny.

 

Wyznaczony czas na spotkanie dawno minął i powoli zaczynała się niepokoić, ponieważ zbliżał się wieczór i śledzący mogli skrócić do niej dystans. Gdyby do tego doszło, mogliby coś zauważyć, a tego pragnęła najmniej. Niespodziewanie dla niej, dostrzegła mężczyznę poruszającego się rytmicznie. Ruch przyciągnął jej uwagę i takie było jego przeznaczenie. Bez trudu rozpoznała pomimo charakteryzacji, swojego wieloletniego partnera, z którym kiedyś stanowili doskonały duet i w całym pionie byli uważani za najlepszych. Niejednokrotnie wspólnie wykonywali najbardziej ryzykowne akcje i osiągali największe sukcesy.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze

  • pasja 2 miesiące temu
    Wszyscy polegli na widok Enrice i tym sposobem dwaj panowie przegrali z Krystyną. Natomiast młodzi i ich syn zyskali.
    Tajemniczy SMS i łańcuszek słów mówi o dobrej organizacji planu Cecylii. Spacer i przekazanie wiadomości perfekcyjne.
    No, no Cecylia do perfekcji osiągnęła struktury przechytrzenia.
    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania