Maria część 31

Kelnerka rozstawiała na blacie zamówienie i usiadła przy swoim partnerze. Wtedy popatrzyła na zadbaną Cecylię, poczuła się stara i zaniedbana. Zaniepokojona wcześniejszymi spostrzeżeniami odwróciła głowę i spojrzała na swojego faceta. To, co zobaczyła, nie zachwyciło jej, doświadczyła ukucia zazdrości, ponieważ oczy mu się świeciły niczym czarne węgle, a gapił się na starą babę.

 

Cecylia dostrzegła, jakie sobą wywarła wrażenie na tych dwojga znacznie młodych od niej. Popatrzyli na nią z innej perspektywy i na nowo zaczęli ją oceniać. Przez pewien czas nie będą pewni, która z nich jest prawdziwa. Tamta stara zaniedbana, czy ta znacznie młodsza. Prawdopodobnie dałaby im jeszcze chwilę czasu na przyzwyczajenie się do niej, lecz Enrica niespodziewanie, patrząc gdzieś za jej plecy, powiedziała do swojego partnera.

 

- Zobacz, znowu przyszedł i usiadł koło tego drugiego. Chwilę porozmawiają i ten, co od rana siedzi, na dwie godziny pójdzie.

 

Wczesna pora niedzielnego przedpołudnia i niewielkie zapełnieni lokalu sprzyjało temu, co Cecylia zamierzała zrobić. Kobieta nie żądając żadnych pytań, sięgnęła po puzderko. Kiedy je otworzyła na wysokości twarzy, spojrzała w lusterko. Prawą dłonią sięgnęła po puszek do nakładania pudru. W ten sposób markowała poprawianie makijażu, a w rzeczywistości obserwowała, to co za jej plecami się działo. Przy jednym z kilku pustych stolików siedziało dwóch mężczyzn i z ożywieniem rozmawiali o czymś. Niewiele jej się udało wyczytać z ruchu warg, lecz – jest w środku – przyprawiło ją o zimny dreszcz, który przebiegł jej niczym błyskawica po kręgosłupie. Zbyt długo nie mogła w taki sposób obserwować i chowając do torebki puderniczkę, w każdej chwili spodziewała się aresztowania. Prowadzona rozmowa Enrici i Damaso mogła ją o tym uprzedzić. Tylko oni nie mówili o zbliżaniu się kogoś do ich stolika, lecz skupili się na omawianiu przeczucia kelnerki co do tych dwóch klientów.

 

- Uwierz mi, to nie są zwykli wczasowicze, tylko na kogoś czekają. Przez kilka dni obserwowali budynek naprzeciwko, a dzisiaj zerkają do środka. Mam wrażenie, jakby patrzyli na nas – mówiła Enrica.

 

- Wydaje ci się, rozglądają się za kimś z obsługi. Jak chcesz się przekonać, to idź do nich i przyjmij zamówienie, zanim twój szef to zrobi – powiedział Damaso.

 

Kelnerka, zła na swojego partnera, za negowanie jej przeczuć i kwestionowanie jej zmysłów obserwacji, zarwała się z krzesła i podeszła do klientów. Przez chwile z nimi rozmawiała i musiała coś powiedzieć, ponieważ jej partner zauważył, na ich twarzach zdziwienie. Wtedy ona odwróciła się od nich i z uśmiechem na ustach podeszła do okienka kuchennego i położyła karteczkę z zamówieniem. Kiedy to zrobiła, wróciła do stolika i usiadła, stale się uśmiechając.

 

- Co ciebie tak rozbawiło? – zapytał ją, jej partner, zanim podobnego pytania nie zadała Cecylia, zaciekawiona, co było powodem tej chwilowej radości.

 

- Zapytali się, co to za atrakcyjna kobieta siedzi przy stoliku, przy jakim i ja siedziałam.

 

- I co im odpowiedziałaś, że tak się cieszysz? – dopytywał Damaso.

 

- Powiedziałam, że to moja koleżanka szkolna, która w piątek pochowała trzeciego męża. Przyjechała dziś z samego rana do Menaggio w poszukiwaniu czwartego. Jeżeli któryś z nich jest stanu wolnego, dobrze usytuowany i bez zobowiązań to go jej przedstawię.

 

Oboje śmiali się z żartu, jaki Enrica zrobiła dwóm nieznajomym. Cecylia, uległa nastrojowi i pomimo lęku jaki odczuwała w środku, przyłączyła się do nich. Najbardziej cieszyła się, że Maria z Kacprem są daleko i są bezpieczni. Tam mogą cieszyć się swoją miłością i nie bała się kary, jaka za jej czyn na nią czekała. Doskonale zdawała sobie sprawę, że niewiele osób zrozumie jej motywy, które pchnęły ją do wyeliminowania Pasquale i Silvestro. Nikt nie doceni tego, że dzięki jej czynowi świat stał się odrobinkę lepszy. Miłość jej do Marii, niczym córki, w jej oczach usprawiedliwiał jej postępek. Tylko to, dla niej się liczyło, a w zamian nie chciała dla siebie niczego.

 

Kiedy minęło rozbawienie, zaczęła z nimi rozmawiać o ostatnich dwóch dniach. Interesował ją każdy szczegół, jaki w tym czasie pojawił się w ich wzajemnych relacjach. Syn ich początkowo cieszył się, że mają dla niego więcej czasu i mu go poświęcają, lecz lata zaniedbań szybko dały o sobie znać. Chłopiec, wchodząc w wiek nastoletni, miał już wypracowany system postępowania z rodzicami, przejęty od starszych, których starł się naśladować. Stale przy wszystkich prośbach o zrobienie czegokolwiek odpowiadał – zaraz – potrafił tak przetrzymywać ich całymi godzinami i dniami, ponieważ wcześniej czy później i tak zrobili to sami. Nikt w domu nie pamiętał, kiedy ostatni raz wyniósł śmieci, czy zrobił jakieś drobne sprawunki. Dawno przestali być dla niego autorytetami i traktował ich niczym maszynkę, do wyciągania pieniędzy. Jego największymi idolami, stawała się trudna młodzież, pochodząca często z rozbitych i patologicznych rodzin. Część z nich miała już konflikty z prawem, lecz w przeciwieństwie do tych z dobrych rodzin, posiadali własne niemałe pieniądze i tym mu najbardziej imponowali. Przypadkowa rozmowa Enrici i Damaso z Cecylią odbyła się w ostatniej chwili, żeby jeszcze zawrócić ze złej drogi syna. Wcześniej rodzice zajęci pracą i swoimi sprawami nie zdawali sobie sprawy, że coś złego dzieje się z ich dzieckiem. Chłopiec rósł i szukał wzorców do naśladowanie, a najłatwiej i najprościej mu było dorównać tym z najgorszymi ocenami.

 

Cecylia dość sprawnie przedstawiła im graficzny podział obowiązków domowych, z uwzględnieniem godzin pracy. Rozwiązaniami nawiązywał częściowo do obowiązującego opiekunki, które miały jasno określoną porę posiłków dla podopiecznych, podawania lekarstw, rehabilitacji czy odpoczynku osoby starszej, często przewlekle chorej. Rodzina Enrici i Damaso przez pierwsze dwa tygodnie miała swój ściśle przestrzegać i notować wszystkie zauważone niedogodności, przeszkody i utrudnienia. Pora kładzenia się spać i wstawania, była dostosowana do ich wieku oraz godzin rozpoczęcia pracy i wyjścia do szkoły. Znajdował w niej się czas na poranną toaletę i śniadanie. Pozostałe posiłki miały określone godziny dla syna, a jedyną zasadą było spożywanie ich przynajmniej z jednym rodzicem, w lokalu gdzie pracowała Enrica, albo we własnej jadalni. Pozostały czas miał być przeznaczony na prace domowe i wypoczynek. Dorośli świadomie podjęli się jego wprowadzenia do własnego życia, lecz obawiali się reakcji syna. Chłopiec wchodził w wiek buntu, a nagła kontrola i ograniczenie mu czasu na spędzanie go z kolegami, z pewnością nie przypadnie mu do gustu. Wystarczyła mu dwudniowa zmiana i już wykrzyczał im w twarz, jakich ma wrednych starych.

 

Kobieta bardziej doświadczona obawiała się najgorszego i powiedziała o tym, że chłopiec mógł mieć już kontakt z narkotykami, alkoholem, czy brać udział w kradzieżach albo w rozbojach. Nagłe przebudzenie i zajęcie się dzieckiem, a nie tylko sobą, okazało się dla Enrici i Damaso bolesne, lecz wspólnie byli w stanie pokonać każdy problem. Kelnerka była przygnębiona tym, co się stało i za wszystko winiła siebie. Jej partner był innego zdania i błędy w wychowywaniu syna przypisywał sobie.

 

Cecylia poczuła potrzebę wyrwania młodej kobiety z rozpaczy, w jaką się sama wpędzała i postanowiła poprawić jej humor. Damaso w tym czasie miał wrócić do domu i porozmawiać po męsku z synem. Musiał ostrzec dziecko i uświadomić mu konsekwencje złego postępowania, których nigdy do końca się nie pozbędzie ze swojego życiorysu. Drzwi wielu firm dla niego zostaną zamknięte i pozostanie mu najwyżej balansowanie na granicy prawa. Najmniejsze potknięcie będzie skutkowało przesłuchaniami albo zatrzymaniem. Jeżeli ktoś coś złego zrobi w mieście albo okolicy, to on jako pierwszy będzie podejrzanym. Dzieciak nie był głupi i musiał podjąć decyzję, w jakim kierunku ma dalej zmierzać. Dopóki nic złego się nie stało, ma szansę osiągnąć wszystko, łącznie z ukończeniem najlepszej uczelni. Syna będą wspierać i pomogą mu nadrobić zaległości, wykupując korepetycje, które uzupełnią jego braki i umożliwią osiągnięcie lepszych ocen. Posłużenie się kilkoma przykładami ludzi sławnych i bogatych, za namową Cecylii, mogło okazać się przydatne w dążeniu do celu.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze

  • pasja 2 miesiące temu
    Cecylia okazuje się wszechstronna. Wiek i doświadczenie oraz elokwencja pozwala jej zjednywać ludzi. Doskonała obserwatorka. Czy tych dwoje za poradą dotyczącą ich syna podejmie środki i czy kelnerka zgodzi się na metamorfozę? Jeszcze dwoje mężczyzn budzi ciekawość i czy Cecylia nie zostanie aresztowana? Pozdr

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania