Maria część 27

Cecylia postanowiła nadrobić zaniedbania w kondycji fizycznej, powstałe przez ostatnie dni i doprowadzić swój wygląd do porządku. Musiała w tym czasie jeszcze wywiązać się z przyjętych na siebie zobowiązań i skorygować pracę polskich opiekunek w Menaggio, a zwłaszcza rozładować wszystkie napięcia oraz konflikty, jakie zdarzają się w pierwszych dniach pracy. Ludzie na początku znajomości nie znają swoich przyzwyczajeń i nawyków, dlatego często dochodzi do scysji. Nadzorująca pracę powinna w takich przypadkach reagować i uświadamiać jak bardzo ważna jest współpraca i wzajemny kompromis osób przebywających przez dłuższy czas razem. Niejednokrotnie charaktery, temperament obu stron są do tego stopnia tak odmienne, że nie można ich, w żaden sposób pogodzi. Wtedy należy dokonać zmian personalnych i próbować ponownie. Czasami już od pierwszych chwil opiekunki i podopieczni nawiązują nić sympatii. Potrzebowała też chwili skupienia na opracowanie dla Enrici i Damaso przyjaznego harmonogramu zajęć domowych oraz regulaminu jego stosowania. Jej plany i zamierzenia wydawały się na niemożliwe przez nich do zaakceptowania, lecz z drugiej strony, ci młodzi ludzie potrzebowali, jednoznacznych wskazówek, jak mają postępować. Podczas rozmowy z nimi dowiedziała się, że na oglądanie telewizji poświęcają około trzydziestu godzin tygodniowo i niewiele mniej na korzystanie z Internetu. Doliczając jeszcze do tego godziny pracy zarobkowej, to zastanawiające jest, kiedy oni dla siebie znajdują czas i czy w ogóle go mają. Dlatego ograniczenie dwudniowe, o jakie ich poprosiła, z pewnością uświadomi im, o ile go będą przestrzegać, jak wiele czasu mają wolnego, który mogą poświęcić dla rodziny i na rozwój swoich młodzieńczych pasji.

 

Maria i Kacper od chwili przyjazdu do Catanzaro i zwróceniu samochodu do wypożyczalni, przebywali w wynajętym pokoju na trzecim piętrze trzy gwiazdkowego hotelu, oddalonego od centrum zaledwie kilometr. Pomysł na zamieszkanie i stałe przebywanie w centralnej części miasta, podsunęła im Cecylia, a im się spodobał, ponieważ powinni poczuć się bezpiecznie. Tylko lęk ich nie opuszczał i wynikał ze stałego poczucia w sobie napięcia spowodowanego ostatnimi wydarzeniami, a zwłaszcza wiadomościami medialnymi. Zakupu prasy unikali, nie chcąc zwracać na siebie uwagi, podobnie było z korzystaniem z Internetu, którego łącza można było zbyt łatwo prześledzić i w ten sposób okazać swoje nadmierne zainteresowanie. Najczęściej, najświeższych doniesień było pierwszego dnia, ponieważ zainteresowanie odbiorców było wielkie. Wynikało z tego, że wyjątkowo rzadko się zdarza, żeby sprawczynią była kobieta, która w niezwykle filmowy sposób zlikwidowania gangsterów, a ich powiązanie ze światem polityki oraz organami sprawiedliwości dodało pikanterii i sensacyjnego smaczku. Kolejne dni wystudziły emocje, gdy nie przyniosły przełomu w śledztwie i błyskotliwego ujęcia napastniczki. Najszybciej zainteresowanie strzelaniną w Menaggio straciły gazety, następnego dnia za jej przykładem poszła telewizja i przerzuciła zainteresowanie społeczeństwa na doniesienia z kolejnej pedofilskiej afery watykańskiej. Jedynymi kurczowo trzymającymi się i poszukującymi wszelkich doniesień, byli twórcy komiksów, którzy z zapałem kreślili postać super bohaterki, walczącej samotnie ze złem.

 

Zasady, jakimi powinni kierować się podczas podróży i w pierwszych dniach pobytu, były bardzo pomocne, ponieważ nie musieli się zastanawiać, jak mają postępować. Napięcie, jakie towarzyszyło im przez ten czas, nie pozwalało na pełną radość z przebywania razem. Wielokrotnie zastanawiali się, co mogło wydarzyć się w Menaggio i czy to oni byli głównym celem, a może chodziło tylko o nastraszenie, albo wymuszenie. Do takiego wniosku oboje doszli, po otrzymaniu przez Kacpra maila od wynajętego przez niego detektywa do zebrania informacji o pochodzeniu jego włoskiej rodziny. Mężczyzna dotarł, do jakich sensacji i za swoją pracę zażądał zgodnie z umową zapłaty. Wiadomość była niespodziewana i zaskakująca, ponieważ w czasie rozmowy, odmówił podjęcia się tego zadania, lecz nagle nie wiedząc, dlaczego zmienił zdanie. Pisarz Gaspare Rossi pomimo utracenia nadziei na wydanie książki o rodzinie, nie zamierzał zrezygnować z zapoznaniem się z historią o swoich przodkach, tym bardziej że cena była niewygórowana, a ciekawość zbyt silna. Dlatego nie zwlekał z odpowiedzią i wyraził chęć na pokrycie poniesionych kosztów z należnym zyskiem. Materiał nie dotarł kurierem do pokoju hotelowego następnego dnia po przelaniu pieniędzy na konto agencji detektywistycznej zgodnie z zapowiedzią, tylko dostarczył go szef biura.

 

- Materiał jest tak niezwykły, że wolałem dostarczyć go osobiście – powiedział detektyw, pokazując pękatą teczkę przy drzwiach wejściowych do pokoju.

 

Kacper był zaskoczony ilością zgromadzonego materiału, ponieważ po samodzielnych próbach uzyskania informacji, spodziewał się, że będzie to kilka stron maszynopisu w najlepszym przypadku z paroma zdjęciami. Przejął teczkę, zaprosił gościa do pokoju, gdzie Maria zaproponowała coś do picia. Poganiany ciekawością otworzył i spojrzał na pierwszą tytułową pożółkłą ze starości kartkę, spięta z kilkoma innymi. Dokument składał się z kilkunastu stron i pochodził z czasów drugiej wojny światowej. Dotyczył wszystkich noszących nazwisko Rossich. Większość z wymienionych osób, włoscy faszyści uważali za wiernych i oddanych sprawie obywateli. Inną opinię mieli o części zamieszkującej okolice Menaggio, tamtych uważali za zdrajców i politycznie podejrzanych. Element wywrotowy jak ich określali oddani partii, stale sprzeciwiał się wszelkim inicjatywom obywatelskim i otwarcie krytykował politykę wodza. Duce i jego wierni towarzysze starali się odtworzyć czasy świetności imperium rzymskiego, a ich wysiłki krytykowała wiejska hołota pomimo spotykanych represji. Początkowe sukcesy militarne faszystów i odizolowanie wichrzycieli od ogółu, przyniosło spokój w kraju. Jednak ilość porażek stale się zwiększała, koszty prowadzenia wojny rosły, dlatego opór społeczeństwa do ideologii faszystowskiej stale się nasilał. Przeciwników dyktatorskich rządów przybywało i tacy jak Rossi zaczęli tworzyć pierwsze oddziały partyzanckie, współpracujące z aliantami. Oddziały dywersyjne ze szczególną zawziętością atakowały nazistowskie wojska stacjonujące we Włoszech. Kiedy armia hitlerowska straciła kilku wysokiej rangi esesmanów, wymusiła na faszystach włoskich, zlikwidowanie grup bandyckich poczynających sobie coraz śmielej. Pomimo zaangażowania do pacyfikacji licznych oddziałów wojska i policji, góralom znającym doskonale teren udało się wymknąć z kilku zasadzek, przechodząc do pobliskiej Szwajcarii. Uszczelnianie granicy nic nie dawało, ponieważ przeciwników faszyzmu stale przybywało, a walczący zyskiwali sympatyków. Lawinowo rosła liczba uzbrojonych dezerterów, którzy w zalesionych górach szukali schronienia i chętnie zasilali szeregi partyzanckie. Kiedy przeciwnicy reżimu uwięzili Mussoliniego i zamierzali przyłączyć się do koalicji antyhitlerowskiej, wojska niemieckie chcąc do tego nie dopuścić, zajęły cały kraj. Hitlerowcy komandosi, uwalniając włoskiego dyktatora, stworzyli tylko pozory kontynuowania władzy, ponieważ to Trzecia Rzesza podejmowała wszystkie decyzje. Włoskie oddziały partyzanckie walczyły z okupantem, lecz składały się z ludzi o różnych poglądach politycznych i sympatyzującymi z różnymi systemami. Podział ten wyraźnie uwidocznił się po odzyskaniu niepodległości i wcześniejsi druhowie często stawali się zaciekłymi wrogami.

 

Następna część dokumentów zawierała historię rodziny matki i zaczynała się od odzyskania niepodległości. Przedstawiono w niej życiorysy kilkunastu ludzi, którzy byli patriotami walczącymi za kraj i komunistami współpracującymi z sowietami. Druga wojna światowa dokonała swoistego podziału na tych z AK, WIN, Brygady Świętokrzyskiej i AL, czy Batalionów Chłopskich.

 

Kacper, zapoznając się pobieżnie z zawartością teczki, nie rozumiał powodów takiego połączenia. Dopiero ostatnie kartki wyjaśniły częściowo przyczynę, przebijało i powtarzało się w nich jedno słowo Odessa.

 

- Co znaczy Odessa? – zapytał Kacper.

 

- Nie wie pan – rzekł detektyw.

 

- Znam dwa znaczenia tego słowa. Jedno odnosi się do ukraińskiego miasta nad Morzem Czarnym. Drugie dotyczy tajnej organizacji nazistowskiej, założonej przez oficerów SS w tysiąc dziewięćset czterdziestym siódmym roku i mającej za zadanie przerzut zasłużonych dla Trzeciej Rzeszy i zrabowanych podczas wojny kosztowności do Afryki Południowej, Chile, Argentyny i Paragwaju. Zbrodniarzy, którym groziły kary śmierci za liczne mordy, wyposażano w paszporty watykańskie i przebranych za księży, statkami wysyłano w bezpieczne miejsca, w jakich mieli stworzyć podwaliny pod nową tysiącletnią Rzeszę – powiedziała, zaskakując obu mężczyzn Maria.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Bożena Joanna 3 miesiące temu
    Kacper i Maria żyją chwilowo bez zagrożenia, ale czy to długo potrwa? Tajemnicę skrywa historia rodziny Kacpra, matki i ojca. Co wspólnego ma Odessa z Włochem, ojcem Kacpra? Pewnie następne części rozwieją te zapytania. Serdecznie pozdrawia!
  • pasja 3 miesiące temu
    Bardzo prężna i zdecydowana Cecylia postanawia zdecydowanie zając się pracą polskich opiekunek. Mimo wieku jest bardzo zaangażowana w swoją pracę.
    Opasła teka z wiadomościami o włoskiej rodzinie Kacpra zastanawia. Tym bardziej, ze zbiega się z latami II wojny światowej.Pod nazwiskiem Rossi widnieją oddani sprawie i zdrajcy. Patrioci i komuniści. Mieszanka wybuchowa. No, i Odessa pozostaje tajemnicą. Czy chodzi o miasto, czy o tajną organizacj?
    Pyzdrowka

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania