Poprzednie części: wiersz - pasują do wszystkiego.
wiersz - smok
bystre umysły spłoszyły ptaki
wibruje piór osiem i wrzeszczy
wysysa powietrze nad sobą
dwieście tysięcy gram ciągu
uniesie lekko tasiemkę
pełną prochu w nicość wysadzi
wytyczy na przełaj bezpieczny trakt
między szydzącymi minami
kolejny smok pod górą przebija skorupę
zakute w łańcuchy posłuszne spokojne
rwą się dziko za ruchem palca
ześlą pożogę zabiorą życia
Komentarze (5)
A obok
obok wiosna,
rodzi się życie...
Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia
Dzięki. Wiosna jest pojęciem względnym. W RPA zaczyna się zimą 😁
Dzięki, również pozdrawiam.
Poncki, czy to wiersz o żelaznych ptakach i bombardowaniu? ¬‿¬
Wiersz o żelaznych ptakach i o bombardowaniu 😔
Poncki
Aha, ciekawy wiersz ¬‿¬
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania