Wieeersz <*> Cᴢᴇᴋᴀᴍ ɴᴀ Cɪᴇʙɪᴇ...
...na łąki skraju
choć z tyłu bagno cholernie kusi
widzę że idziesz do mnie pomału
lecz wciąż się lękam
że znów zawrócisz
truchło skowronka
spada przede mną
nie skończył pieśni którą tam zaczął
przed chwilą nucił piosenkę rzewną
dla kogo dzisiaj
zaśpiewał taką
podnoszę ciałko
wiatru nie słyszy
z martwego dziobka sączy się cisza
dostrzegam ciebie w martwej źrenicy
tak bardzo pragniesz
by wrócił do życia
≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈
zranił czas
ostrą krawędzią
posoka wypływa z oczu
skleja chwile niechcianych wspomnień
teraźniejszość
stalową kolczatką miażdży gardło
ostatni oddech budzi ze snu
kolorowego motyla
≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈
na skrzyżowaniu cierpienia
sadzonka drzewa zawisła
splugawiona miłość czysta
bez selekcji zemsty zawiści
do szkarłatu przyschła
tak po prostu
za wszystkich
Komentarze (10)
Piękna pierwsza zwrotka...
Baba Szora↔Dzięki:)↔To dobrze, że chociaż pierwsza:)→ I tak jestem rad:))↔Pozdrawiam:)
Niezły surrealizm, pięknie napisane, i motyw skowronka także jest, co zapewne niegdyś zabawnie śpiewał i beztrosko fruwał, 5, pozdrawiam :-)
Piotrek P.1988↔Dzięki:)↔No... w pewnym sensie:)↔Pozdrawiam:)
Czekanie na skrzyżowaniu cierpienia... Osobliwa, niezwykła wrażliwość. Ona sprawia, że tekst jest wyjątkowy.
TseCylia↔Dzięki:)↔Tak jakoś miały teksty... współgrać:)↔Pozdrawiam:)
Fajna pierwsza część i nie ma co ukrywać cholernie pesymistyczna.
5
Józef Kemilk↔Dzięki:)↔Hmm... niezupełnie jakby... :)↔Pozdrawiam:)
Ogrom smutku...
Trzy Cztery↔Dzięki:)↔No nie aż tak... w pewnym sensie:)↔Pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania