Pokaż listęUkryj listę

Wieeersz <*> Domirexon

w stalowych szponach galarety

przesiąknięty żarem

ostudzony słońcem

chociaż leżąc stałem

 

kwadratowe koło

brak kropek w dominie

królem marionetek

bez sznureczków słynę

 

w labiryncie błądzę

teraz już go nie ma

czas mi skrzypi pod stopami

nicość wszystko zmienia

 

wiatr zwiewa horyzont

diament pognieciony

świeże kwiaty cuchną słodko

ciszą biją dzwony

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Violet 22.08.2017
    Ciszą biją dzwony... świetny zwrot. Świetnie operujesz słowem, bawisz się nim lekko i trafnie. 4+
    Pozdrawiam.
  • betti 22.08.2017
    Fajnie napisane, tylko szpony galarety nie bardzo mi pasują. Niemniej zdecydowanie lepiej od większości tutaj.
  • Karmelia 23.08.2017
    Piękne, czekam na kolejne

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania