O bɾzɑsƙմ...

... międzydrzewie z lekka oświetlone

 

na zewnętrzu

dostrzegasz swoją twarz

w prześwitującej mgle

 

obraz na równoległej stronie snu

już nie taki sam

 

gdy wychodzisz z tajemnicy lasu

by ujrzeć sygnaturę

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • Piotrek P. 1988 2 tygodnie temu
    Piękne, tajemnicze, z pogranicza snu i jawy, oraz inspirujące. 5, pozdrawiam :-)
  • Dekaos Dondi 2 tygodnie temu
    Piotrek P.1988↔Dzięki↔Pozdrawiam:)
  • Jacom JacaM 2 tygodnie temu
    😀
  • Dekaos Dondi 2 tygodnie temu
    Jacom JacaMie↔Dzięki:)↔Pozdrawiam:)
  • JamCi 2 tygodnie temu
    Chwila zatrzymana. Jak obraz.
  • Dekaos Dondi 2 tygodnie temu
    JamCiówna↔Dzięki:)↔Pozdrawiam:)
  • Trzy Cztery 2 tygodnie temu
    Niepokojąco, mgliście. Gdy wychodzi się z lasu, czy na jawie, czy we śnie, wkracza się w świat, który wydaje się inny niż ten sprzed wejścia do lasu. Za każdym razem tak to odczuwam. Ale chyba nie o tym jest Twój wiersz.
  • Dekaos Dondi 2 tygodnie temu
    Trzy Cztery:)↔Dzięki:)↔Hmm... w pewnym sensie, o tym lub też:)↔Pozdrawiam:)
  • kikimora 2 tygodnie temu
    Ciekawy.
  • Dekaos Dondi 2 tygodnie temu
    Kikimora↔Dzięki:)↔Pozdrawiam:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania