Pokaż listęUkryj listę

Wieeersz <*> Rodzynki

siedzę w pokoju

słucham pink floyd

patrzę przez okno

na kłębiące się chmury

jak wielkie połacie czasu

toczą się po niebie

widzę okoliczne domy drzewa

a w każdym oknie

w każdej dziupli

skryta jest tajemnica

na poręcz balkonu

kapią krople deszczu

jak krew z rozciętej żyły

beznamiętnie odmierzając

chwile naszej egzystencji

widzę inny deszcz

przejrzysto błękitny

pada z ziemi na niebo

wszystko się kończy

lecz nie wszystko zaczyna

 

z urodzinowego tortu

małe dziecko

wydłubuje rodzynki

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Szudracz 20.08.2017
    Sceneria tym razem poruszająca. Dlaczego piszesz z anonima? 5
  • Canulas 20.08.2017
    5 razy się już go/ją pytam. Teksty ma zajebiste i zajebiście przemijają
  • No ten naprawdę jest zajebisty bez dwóch zdań. 5

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania