Pokaż listęUkryj listę

Wieeersz <*> Ƥąƙ

jestem tu

sparszywiały brud

gówno wredne deformacją skalane

 

na amen

 

nie strząśniesz mnie

ciężko ci będzie

 

z ciężarem ułomności pąka

 

za bardzo cię kocham

nie chcę zostać

 

spadłem

leżę na dnie w błocie

nie wiem co będzie potem

 

cuchnę spokojnie w rozkładzie

nie zakwitnę tej wiosny

zgniję niebawem

 

miłuję cię mocno

 

choć nigdy

nie przytulisz gałązką

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (15)

  • Piotrek P. 1988 03.07.2021

    Specyficzne i awangardowe, 5, pozdrawiam :-)

  • Dekaos Dondi 04.07.2021

    Piotrek P.1988↔Dzięki:)↔Pozdrawiam:)

  • kigja 03.07.2021

    Nie wiem, ale boli mnie, jak czytam.
    Wezmę może ibuprom i przeczytam raz jeszcze...

  • Dekaos Dondi 04.07.2021

    Kigjuś↔Dzięki:)↔No przecież nie chciałem...no...:)↔Pozdrawiam:)

  • pansowa 03.07.2021

    Pisałem Ci, że masz coś nie tak z głową? :)))
    Chyba tak.
    Ale poetycko jest gut ten brud.

  • Dekaos Dondi 04.07.2021

    Pansowa↔Dzięki:)↔Ano. A teksty me, to jeden z objawów:))↔Jestem na Opowi.:))↔Pozdrawiam:)

  • Akwadar 03.07.2021

    A mnie tam się podobuje ta rozpaczliwa rozpacz. Tak, tak, tak psuję ci w głowie, chwalę choć nie powinienem i przeze mnie szczytów nie osiągniesz, ale co mam zrobić skoro mi się podoba (zaznaczę tylko na swe usprawiedliwienie, że nie znam się na formie, rymach - srymach i tym podobnych popierdółkach, a podobuje mnie się treść zawarta ;)
    No, to tyle :)

  • Dekaos Dondi 04.07.2021

    Akwadorze↔Dzięki:)↔E tam... popsuć można coś, co jeszcze nie jest popsute.
    Że tak ''filozofią zupę zaciągnę:)↔Pozdrawiam:)

  • Szpilka 04.07.2021

    O byciu brudem jeszcze nie czytałam, za to o ziarenku piasku, wiersz ma mocne wejście ?

    Jestem ziarnkiem piasku
    Moje miejsce to Sahara
    Depczą mnie brutalnie
    Skórzane buciory

    Wokół mnie ziarnek miliony
    Uwięzione, uwięzione
    Pustynnymi mirażami
    Omamione, omamione

    Autor tekstu:

    Dariusz Dusza

    Wykonawca:

    Śmierć Kliniczna

    Jestem piasku ziarenkiem w klepsydrze
    Zabłąkaną łódeczką wśród raf
    Kroplą deszczu
    Trzciną myślącą wśród traw ale jestem!

    Jestem iskrą i wiatru powiewem
    Smugą światła, co biegnie do gwiazd
    Jestem chwilą, która prześcignąć chce czas ale jestem!

    Autor tekstu:

    Magdalena Maria Czapińska

    Wykonawca:

    Anna Maria Jopek

  • Dekaos Dondi 04.07.2021

    Szpilko↔Dzięki za owe teksty. Mają coś w sobie. Jeno trza się zamyślić odpowiednio:)↔Pozdrawiam:)

  • Angela 04.07.2021

    Co mogę napisać, to to, że wiersz w Twoim niepowtarzalnym stylu, tylko tym razem mam jakiś problem. żeby weń
    wniknąć. Jeszcze przyjdę.
    Pozdrawiam.

  • Dekaos Dondi 04.07.2021

    Angelo↔Dzięki:)↔To w takim razie, zapraszam:)↔Pozdrawiam:)

  • Trzy Cztery 04.07.2021

    Gorzko. i mozliwe, ze o niedowartosciowaniu siebie, i o poswieceniu. Pąk spada z drzewa z miłości do niego. zamiast stać się owocem, który rozwinął się m.in. czerpiac z drzewa soki, stał się nawozem, "gównem", brudem", bez którego drzewo nie rozkwitałoby tak pięknie. Lecz gałązka nie dotyka nawozu. Ona dotyka... nieba?

  • Trzy Cztery 04.07.2021

    * i możliwe, że o niedowartościowaniu siebie, i o poświęceniu

    (chyba szwankuje mi alt w klawiaturze, nie wybija kropek i ogonków)

  • Dekaos Dondi 04.07.2021

    TrzyCztery↔Bywa tak, że osoba komentująca, widzi o wiele więcej lub inaczej, niż to, co autor miał na myśli.
    Twój koncept, jest nieco inny, ale dający do myślenia, gdy człek zamyśli się odpowiednio...
    i współgra w pewnym sensie, z przesłaniem moim.
    W końcu ów pąk i tak do drzewa wróci...
    ''Lecz gałązka nie dotyka nawozu. Ona dotyka... nieba?''→!!:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania