Poprzednie części: wiersz - pasują do wszystkiego.
wiersz - tyrolka
drogie to miasto espresso trzy euro
na dworcu czekają na pociąg samotni
ranne ptaszki robotnicy i niedopitki
tlą konduktorzy pod znakiem zakazu
tłum rozpustą przecina dziewczyna
czerwony lateks opina młode zagięcia
kształt kreśli piersi i podgrzebieniowego
kradnie spojrzenia cyk selfie na insta
aura pewności siebie dla wprawnego oka
jest krucha lecz mogłaby wytrzymać
żeby nie ten smutek na wskroś
co trąci spod maski pełnej życia
Następne części: wiersz - na brzegu śmieszka
Komentarze (7)
Podoba mi się
Tyrolka czy wierszyk?
Poncki wiersz
Latem rodzą się apetyczne kształty.
NO!
Proporcjonalnie ze wzrostem temperatury maleje grubość warstwy okrywającej.
Co trąci od ciebie? Przyznam że nie wiem.
Tekst ten mi głupi ale ma coś w sobie.
Tak myślę że ma coś w sobie bo odpisuje.
Myśli me krążą i się rozdwajają,
Serce me tłucze i co chwilę staje,
Piszę wciąż o tym samym ale cały czas inaczej, zajrzyj na mój profil i pokomentuj trochę.
Bo ja sam dla siebie, nie chcę być tylko dla siebie. Chcę by mnie ktoś zauważył, zaczepił , porozmawiał.
Pod maską noszę cierpienie na masce uśmiech od ucha do ucha. Szydzący, drwiący z tych co nie podnieśli się z kolan. Tłum patrzy jak sroka w gnat, i pędzi do pieca bo widzi tam cukierek. A ja zostałem sam, zupełnie sam.
W tle cisza niesie pierwsze skrzypce,
Za nią hałas drugą gitarę.
Przed tłumem ołtsajder chowa fortepian.
Tłum skąpców, tłum szuj, tłum mniejszości chciwych jednostek.
Czym chciwość, czym zawiść, czym żal za grzechy. Czym rozpusta, czym empatia, współczucie, zazdrość, namiętność. Czym grzech jest? Czyż złym uczynkiem? Co jest antonimem grzechu? Na które pytania odpowiadać? Z kim i o czym gadać? Zakurzone meble polewam ranną rosą, ale kto zranił tę rosę? , i czy nie mogłem użyć wody z kranu?,tak mi mi bóg dopomuż jak ktoś inny mi zagra, a najlepiej gdy zagra na perkusji takiej niemiłej jak noc ponura lub polarna. Na gwieździe gwiazda turla się w mroku a ja mówię hokus_pokus czary Mary z dwojga złego lepsze te gorsze? Do kogo ja mówię? Pomóżcie mi się wyplątać z sideł, bo bolą kostki od zaciśniętych wnyków. Czy ja jestem zwierzyną? Czyż ja nie mam duszy? Może powiecie że ja wcale nie pisze pięknie o miłości?
O. trąci a nie traci. Nie zauważyłem. Dzięx
"Bo ja sam dla siebie, nie chcę być tylko dla siebie. Chcę by mnie ktoś zauważył, zaczepił , porozmawiał."
Samotność ma to do siebie, że przynosi możliwość porozmawiania że samym sobą. Zauważenia siebie przez siebie. Zapytania siebie i swoje potrzeby. Spróbuj pisać tylko dla siebie. Będziesz ze sobą całe życie, nie schowasz się przed sobą nawet na chwilę. Zadbaj, żebyś czuł się ze sobą dobrze. Wtedy będziesz miał przyjemne życie.
Jak znajdę czas to zajrzę.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania