Wieeersz <*> Oczʯ Związɑɳe Spojɾzeɳieɱ
źrenice przebite
igłą tępego spojrzenia
zdychają pod ciężarem kurtyn powiek
rozwleczone wnętrzności marzeń
trwają w niedostrzeganiu
na obrzeżach wzroku
w kołyskach ciemnych plamek
cierniowy letarg różanych ogrodów
gdzie wśród gęstych rzęs
zranione łzy
rzeźbią wilgotne kanaliki
plotą trzy po trzy
warkoczyki sensu
za mgłą tajemnice wzroku
odrzucone daleko od spojrzeń
wytyczają bliskie ślady stóp
zakute w buty
zniewolone pajęczyną brwi
żeɓʯ tɑƙ cɧσciɑż zɗążʯć
ʄiglɑɾɳie ɱɾugɳąć
↔↔↔↔↔↔↔↔↔↔
Wersja 2→15.9
przebite igłą tępego spojrzenia
zdychają pod ciężarem powiek
marzenia w niedostrzeganiu
na obrzeżach wzroku
ciemne plamki
letarg różanych ogrodów
gdzie wśród gęstych rzęs
zranione łzy rzeźbią kanaliki
plotą trzy po trzy warkoczyki sensu
spowite mgłą
odrzucone daleko od spojrzeń
wytyczają bliskie ślady stóp
zakute w buty
zniewolone pajęczyną brwi
żeby tak jeszcze zdążyć
chociaż figlarnie mrugnąć
Komentarze (15)
Zręcznie napisane i działające na wyobraźnię.Tym razem mroczniejsze klimaty, niż zazwyczaj.
5, pozdrawiam :-)
Piotrek P.1988↔Dzięki:)↔No czasami mroczniej mnie napadnie:)↔Pozdrawiam:)
No działa, działa na wyobraźnię... a tę to ja mam taką bardziej wybujałą heheee.
Bardzo lubię takie specyficznie mroczne tematy i już powstaje w mojej głowie odpowiedni malunek... zapodam, jak będzie gotowy.
High five to you.
... do szuflady↔Dzięki:)↔Też także takie lubię. Zapewne na malunek rzucę okiem.
Gdyby gałka z nerwem zapaskudziła część obrazu, to jeno wzmocni przekaz?
???? z pewnością ???
Jakie kto chowa wnętrze, robi wrażenie. Podobało mi się, najbardziej druga strofa.
Pozdrowienia!
Bożeno Joanno↔Dzięki:)↔A zatem, miło mi:)↔Pozdrawiam:)
Dekaos, super tytuł i puenta, reszta z lekka enigmatyczna dla mnie ?
żeɓʯ tɑƙ cɧσciɑż zɗążʯć
ʄiglɑɾɳie ɱɾugɳąć ?
Szpilko↔Dzięki:)↔No faktycznie... ale jeno z lekka, bom się trwożę, że mocno:)?↔Pozdrawiam:)
Haha, a ja kiedyś czytałam taki wierszyk, w którym autor twierdził, że "figlarne mrugnięcia" to są te rzeczy, które wspominamy najcieplej, leżąc już na łożu śmierci:) W tamtym wierszyku nazywał te "mrugnięcia" inaczej, ale na pewno był to tekst przekonywujący. Podobnie, jak ten Twój:)
Trzy Cztery↔Dzięki:)↔Nie czytałem owego wiersza, ale to jeno dowód na to,
że dwóch ludzi, lub więcej, może pomyśleć o tym samym. Ciekawe, ile jest tego typu przypadków?
Pozdrawiam:)
Witaj DD. Wiersz o umieraniu... tak to widzę zresztą bardzo piękny i smutny...
Pozdrawiam!
Justysko↔Dzięki:)↔No... może nie tak zupełnie.. ale niewatpliwie coś w tym jest, co napisałaś.
Pozdrawiam:)
DD, jakby to powiedzieć, nie podoba mi się ten wiersz. Poczytaj może o metaforach dopełniaczowych.
Pozdrawiam.
Lauro↔Dzięki:)↔Dopisałem drugą, okrojoną wersję:)↔ Pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania