Bieg Królika 

     Niemożliwe do spełnienia marzenia, niczym zimne nieczułe kamienie przesiąknięte ostrymi cierniami zawiedzionych pragnień, wycinają z umysłu plasterki jaźni.

Okrągłe osobowości krążą w wieloświatach roztrzaskanych ścian, otwartych pustką klatek.

Zardzewiałe klucze straciły moc sprawczą. Zabrakło kierunków, możliwych stron.

Każdy drogowskaz wskazuje prawdziwą drogę, nie zawsze w chcianym kierunku.

Wokół nieskończenie wiele horyzontów na horyzoncie, zakrytych złudzeniem.

 

     Ziarno rozpycha łokciami wzrastania, ciemną glębę przeciwności. Korzenie rozłożystych drzew zagradzają drogę. Ożywcza woda wsiąka głęboko.

Zatapia wzmacnia lub płynie obok.

Słońce opromienia blaskiem, daje ciepło lub pożar lasu, gdy trafi na szkiełko

porzuconych okularów. Chciały zobaczyć więcej i więcej lub niebezpiecznie za mało.

 

     Bieg królika trwa nieustannie. Zostawia ślady których już nikt nie szuka.

Szybciej i szybciej nagłabać marchewek, kapuścinych łbów. W końcu ziemia okragłą jest. Można biegać na okrągło po bezdrożach planetarnego umysłu.

 

     Nawet wzbić się ku gwiazdom.

Komecie ogon urwać. Doczepić do własnego tyłka.

Szybować w kosmosie. Poczuć moc, przgapić wiele, lecz być kimś. Spoglądać z góry, by w końcu zostać przesypanym do urny własnego zapętlenia, gdzie już żadne gwiazdy nie zmieszczą się w zmarnowanych chwilach, których nie sposób przeżyć na nowo, gdzie biały karzeł śmieje się szyderczo, w jaskini wyciosanej w osobliwości.

 

Otworzyć czaszkę, przewietrzyć umysł. Wyszorować pumeksem z brudów. Zamknąć, by przeciąg nie nawiał ponownie.

 

     Kontunuować. Nie zapomnieć o myśleniu.

Mieć nadzieje, że wszystko chociaż przeminie, ma jakiś sens.

Na chwilę się zatrzymać, by zrozumeć sens biegania.

Chociaż jeszcze tak wiele, jest wciąż tylko smugą tajemnicy,

na jednokierunkowej wstędze czasu.⌛

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Something 2 tygodnie temu
    "Ziarno rozpycha łokciami wzrastania, ciemną glębę przeciwności."

    Dużo w tym tekście pereł. Podoba mi się Twoje uniwersalne poszukiwanie odpowiedzi na złożone pytania. Jesteśmy blisko odpowiedzi, mamy przepaść, ale i most. Już mamy przekroczyć granicę, tak kruchą i wątłą, aż...

    "Chociaż jeszcze tak wiele, jest wciąż tylko smugą tajemnicy,
    na jednokierunkowej wstędze czasu."
  • Dekaos Dondi 2 tygodnie temu
    Dzięki Something za komentarz. Pozdrawiam;)
  • pkropka 2 tygodnie temu
    Ciśnie mi się na klawiaturę, że piękne. Naprawdę bardzo mi się podobało, każde zdanie.
    "Komecie ogon urwać. Doczepić do własnego tyłka. [...]" - to chyba najbardziej
    "Otworzyć czaszkę, przewietrzyć umysł. Wyszorować pumeksem z brudów. Zamknąć, by przeciąg nie nawiał ponownie." - i to.
    Pięć tłustych gwiazd świeci.
  • Dekaos Dondi 2 tygodnie temu
    Pkropko Dzięki. Cieszy mnie, że się Tobie cisnęło na klawiaturę. Pozdrawiam:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania