Wieeersz <*> LBnR→68→Historia Jednego Uśmiechu
? ? ?
–– Mamo czy mogę na sanki wyjść. Smutno mi. Nie każ w domu tak wiecznie tkwić.
Śnieg napadał na bliską górkę. Pójdę, pozjeżdżam, może wystraszę myśli smutne.
–– No dobrze dziecko. Pozwalam tobie.
Może faktycznie się wszystko odmieni i twą twarzyczkę rozweselisz.
A nawet znajdziesz piękny prezent, o którym jeszcze nawet nie wiesz.
Ja w tym czasie zrobię pyszny obiad i na deser coś tam dodam, ale się będę…
–– … wiem mamo, denerwować.
–– Masz racje, lecz mogę zerknąć przez okienko. Pomyśleć sobie, tam jesteś córeczko.
Dziewczynka podchodzi na białym dywanie, lecz smutne myśli, nie chcą opuścić dziecka wcale.
Choć siedzi na sankach i w dole widzi obraz przedziwny. W śnieżnej kołderce, dom rodzinny.
Zjeżdża dość szybko, aż biel się kurzy. Czy jakaś śnieżynka radość wywróży?
Aż nagle raptownie robi fikołka, wpada w zaspę, aż cała przemokła.
Gramoli się spiesznie i oczom nie wierzy… na śniegu zgubiony, samotny leży.
Trzęsie się bardzo, bo jest mu zimno.
–– Pomóż proszę, kochana dziewczynko.
–– To fajnie że jesteś, dziękuję tobie. Założę na buzię, sobie pomogę.
Lecz najpierw ogrzeję w kieszonce kurtki. Nie chcę byś zachorował, uśmiechu malutki.
Z utkaniem do wnętrza nieco się trudzi, wtem widzi chłopczyka, co bardzo płacze, chyba coś zgubił.
–– Co tak rozpaczasz, powiedz miły. Jakoś tej biedzie zaradzimy.
A on markotny milczy przez chwilę, by wreszcie powiedzieć:
–– Uśmiech zgubiłem.
Dziewczynka wie, co ma w kieszeni... i teraz ma oddać i nic nie zmienić.
A jeśli to wcale nie jest jego? Zakłada zgubę… by od razu twarz rozchmurzyć.
–– Ładny mój uśmiech na twojej buzi – słyszy słowa, ni to smutne ni radosne... jakby ktoś nucił, decyzji piosnkę.
I nagle już wie, co cały smutek z niej wywlecze.
–– Proszę… załóż… tak bardzo się cieszę twoim uśmiechem!
Komentarze (14)
Przechodziłam obok
Przyprowadził obłok
Niebieściutka chmurka
Czy otwarta furtka?
Ścieżką na ganeczek
Pójdę i wianeczek
Na progu położę
I tam uśmiech złożę...
???
AlaOlaUa→Co za uśmiechnięty wierszyk. Capłem z progu:) Dzięki:) Pozdrawiam Cię:)
Witamy w Bitwie i życzymy wygranej. Brawo.
Literkowa
Witaj DD
Smutek odnalazł uśmiech. Uroczy obrazek. Prawdą jest, że z uśmiechem można dużo zyskać.
Pozdrawiam
Pasjo→Dzięki→Tekst miał być dłuższy, ale skróciłem. Pozdrawiam:)
Ciekawe podejście do tematu DD:)
ML→Dzięki→Pozdrawiam:)
Rozpoczynamy głosowanie!
Zapraszamy na Forum do tego wątku: http://www.opowi.pl/forum/glosowanie-literkowa-bitwa-na-rymy-bez-w478/
Drogi Autorze czytamy, komentujemy i głosujemy według zasady 3-2-1. Obowiązkowo!
Literkowa życzy przyjemnej lektury i wygranej.
A to ciekawy tekst, jakiś taki baśniowy czy bajkowy. :D
Berkas→Dzięki:)↔Pozdrawiam:)
Witam,
Świetny utwór. Bardzo mi się podoba.
Pozdrawiam
Agnieszko Gu→Dzięki:)→Pozdrawiam:)
No już chciałem pisać, że się z prozą na bitwę wierszowaną porwałeś, ale w sumie jednak jest to wiersz. Chyba. Podoba mi się przekaz, ogólnie pomysł z zagubionym w śniegu uśmiechem, ale momentami rymy wyszły odrobinę na siłę. Taka forma jest za mało elastyczna, by dostosować się do treści. Udało ci się zostać na granicy wiersza i prozy, to całkiem ciekawy eksperyment, ale myślę, że utwór ten by zyskał, gdyby poszedł w konkretną stronę.
Panie Buczyborze→Dzięki:)→Lubię wymyślać:) Rymy faktyczne, czasami na siłę.
No ale. Jest jak jest... no:) →Pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania