Pokaż listęUkryj listę

Demon - "Kolej Cesarska" cz.2 - (SW)

(STARA WERSJA - NOWA WERSJA TO "DEMON ODRODZENIE")

Imperium Feniksa

564 rok nowej ery – 1926 rok imperialny

1 kwietnia, wiosna

Linia kolejowa F-12, ziemie Imperium

 

- Kim chcesz bym był?

 

To pytanie nadal utrzymywało się w powietrzu, po tym jak Demon, Francis von Adler je zadał. Wszyscy milczeli. Maria Luisa Hamburg w szczególności, przestała niemal oddychać, choć nie odrywała złotego wzroku z Demona. Adler czół jakby liny z anielskich włosów oplotły jego demoniczne ciało i paliły go mocą niebios. Wielu by pękło, nie tylko ludzi, ale i demony ugięły by się pod ich mocą.

Adler nie był jednak zwykłym demonem. On rozkoszował się każdym poparzeniem i zapachem spalanej skóry. Patrząc w te oczy był w swoim żywiole. Czół te dwie rzeczy których pragnął najbardziej: wolność i wolę do życia. Im mocniej wzrok księżniczki palił jego duszę, tym szerszy był jego uśmiech, tym żywiej świeciły oczy, tym szybciej biło uradowane serce.

W końcu księżniczka zamknęła oczy i odetchnęła głośno. Trzymająca go moc zniknęła.

- Chcę byś był Francisem von Adlerem – odpowiedziała księżniczka.

Adler kiwnął głową i wstał.

- Jak sobie życzysz.

Po następnych kilku wymianach zdań wszyscy ruszyli do pociągu który miał zabrać jej wysokość do Anois, stolicy imperium, na spotkanie dyplomatyczne z Imperatorem. Spokojne rozmowy, typowe w celu rozpoczęcia gierek dyplomatycznych szybko zostały jednak przerwane, przez widok pociągu cesarskiego. Wagony z dębu, bogato zdobione w piękne płaskorzeźby. Pozłacana lokomotywa lśniła przepychem. Cały pociąg składał się z sześciu wagonów, nie licząc lokomotywy i wagonu z węglem oczywiście. Wagon dla służby, gdzie obsługa pociągu spała i odpoczywała w swoim czasie wolnym. Wagon kuchenny, gdzie przygotowywano wszystkie posiłki. Wagon jadalny, gdzie miano serwować posiłki. Wagon rozrywkowy, gdzie miejsce do gry w bilard i karty zostało połączone z biblioteką. Wagon sypialny, gdzie mieściły się wszystkie pokoje sypialne. Ostatni natomiast był wagon ochrony, gdzie osobno mieli przesiadywać i sypiać strażnicy. Zajmował on ostatnie miejsce w celach bezpieczeństwa. Jeśli ktokolwiek chciałby zakraść się do sypialni przewożonego VIP’a, musiałby, albo przejść przez cały strzeżony pociąg, albo przejść wprost przez wago pełen strażników.

- Niesamowity – odezwał się Hohenzollern. – Wszystkie pociągi dyplomatyczne tak wyglądają w Imperium?

- Niestety nie – odparł Gurring. – To jeden z osobistych pociągów Imperatora. To na jego życzenie został on przydzielony do tej misji dyplomatycznej.

- Będę musiała osobiście podziękować Imperatorowi – oznajmiła księżniczka, jednak coś przykuło jej wzrok. – Chciałabym wiedzieć jednak co to jest.

Tu wskazała palcem na parę pociągów pancernych ustawionych przy innym peronie. Adler uśmiechnął się szeroko.

- To nasza eskorta, jak ma Wasza Wysokość świadomość, niedobitki pro wojennej frakcji Patriotów nadal grasują ziemiach imperium. Chociaż ich główne siły zostały rozbite, a jedyne co pozostało to niewielkie punkty oporu z którymi rozprawia się jeden z naszych generałów – Erwin Rommel.

- Mam tego świadomość, ale aż dwa pociągi pancerne? Czy to nie przesada?

- „Hammer” oraz „Regel” to najnowsze nabytki wojsk kolejowych Imperium. Ich uzbrojenie składa się z jednej, 130mm działa frontowego, sześciu wieżyczek z działami 100mm, czterech moździerzy 80mm, czterech działek przeciwlotniczych 4x20mm, oraz czternastu dział bocznych 50mm i ponad dwudziestu karabinów maszynowych. Zapewniają nam siłę ogniową małej grupy pancernej, nie licząc ich załóg, złożonej z żołnierzy mojej sekcji Sił Specjalnych.

Hohenzollern słysząc te statystyki aż gwizdnął.

- Niesamowita siła ogniowa. Spodziewacie się ataku na księżniczkę?

- Nie tylko na nią. Jutro dołączy do nas jeszcze dwóch pasażerów, z czego jednego z nich na pewno znacie. Stephen von Krupp.

Księżniczka uniosła brwi zaskoczona.

- Dołączy do nas? To ciekawe. Myślałam że misje dyplomatyczne są tajne.

- Są, jednakże Imperator osobiście wezwał go do stolicy. Zresztą, uznał że powinniście się poznać. Dlatego zarządził byście przybyli do stolicy razem.

Hohenzollern nadal nie był przekonany.

- Dwie tak ważne osoby w jednym pociągu który może zostać zaatakowany do duże ryzyko.

- Gdyby była to normalna sytuacja. Jak najbardziej, ale trwa wojna domowa, a Imperator wierzy w moje umiejętności. Jestem tylko jeden, a osób które Mają dotrzeć do stolicy jest dwoje. Najlepszym wyborem było dać je pod opiekę najlepszego z najlepszych.

Księżniczka kiwnęła głową.

- Ma to pewien sens, ale nadal wyczuwam że nie mówisz całej prawdy…

Adler milczał. Dopiero kiedy wszyscy weszli już do pociągu odwrócił się i oznajmił.

- Masz słuszność wasza wysokość. Nie powiedziałem całej prawdy – usiadł powoli. – Księżniczka z Drylii, najbardziej wpływowa jednostka w dyplomacji kontynentu spośród wszystkich neutralnych krajów kontynentu. Kapitalista z południa, największy inwestor i lider „Wielkiego Trójkąta” w Imperium – tu ucichł na chwilę i spojrzał po wszystkich. – Oraz Ja, nowy lider Sił Specjalnych Imperium, przyjaciel najmłodszego generała, oraz osoba która zniszczyła marzenia Patriotów do doprowadzenia do kolejnej wojny…

Patrząc prosto w oczy Demona wszyscy zaczęli rozumieć co ma na myśli.

- Czy zdesperowani partyzanci, bez nadziei na ucieczkę lub zwycięstwo, nie skuszą się zadać tego ostatniego ciosu? Czy nie wykorzystają wszystkiego co im pozostało, by nie zemścić się za upadek ich marzeń?

Srebrnowłosa księżniczka uśmiechnęła się lekko.

- Jesteśmy przynętą.

- Zgadza się. Podróż do stolicy będzie trwała trzy, cztery dni. W tym czasie nasi wrogowie założą na nas pułapkę… nie wiedząc że sami w nią weszli.

 

Buchnęła para. Lokomotywa zagwizdała radośnie i ruszyła powoli. Promienie słońca odbijały się radośnie od złotej skóry lokomotywy cesarskiej. Jednakże równie mocno, choć złowrogo, odbijało się od zimnego metalu dział i karabinów pociągów pancernych.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Kapelusznik 06.08.2018
    Z jakiegoś powodu mój tekst został dodany dwa razy...
    a dodawałem go raz...
    ...
    ADMIN?!
    Co się stało?
  • Oia 06.08.2018
    Bardzo mi się podobało, mam nadzieje na kontynuację :) Daję 5 i pozdrawiam
  • Kapelusznik 06.08.2018
    Dzięki
    Powiedz.
    Czy moja nowa formuła - pisania i wydawania opowiadań w częściach jest bardziej skuteczna?
    Chylę czoła
    Kapelusznik
  • Oia 07.08.2018
    Kapelusznik Zdecydowanie jest skuteczniejsza, pomaga wprowadzić w klimat opowieści
  • Kapelusznik 07.08.2018
    Oia
    Dzięki
    Bo to dla mnie lekka nowość
    Pozdrawiam
    Kapelusznik

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania