Drabble - Sprawy rodzinne
- Oczywiście! Dwieście czterdzieści metrów kwadratowych domu, a ten musiał się położyć przed telewizorem. Tyle razy powtarzałam, żebyś się w końcu wziął za siebie, bo jesteś grubasem. Teraz nawet jakbym chciała, to nie dam rady zatargać twojego tłustego tyłka nigdzie, ale nie o tym chciałam porozmawiać. Wybacz, zwyczajnie puściły mi nerwy kiedy się dowiedziałam, że flirtujesz ze sąsiadką, ale ciekawe jak ty byś się poczuł gdybym paradowała cała goła przed listonoszem? Młodszą byś chciał? Może ładniejszą? Niedoczekanie twoje.
Rozległy się trzy raptowne uderzenia do drzwi wejściowych.
- Otwierać! Policja!
- Wygląda na to mężu, że widzę cię ostatni raz. Szkoda, że tak cuchniesz.
Komentarze (30)
Sam jesteś gruby a nie on.
On też je.
Męża mi zabrali na policję.
Oddali?
Poncki
Yhm
Bettina ale pewnie już nigdy nie był tak samo?
Poncki
Veto.
Bettina tyle dobrze. A w jakiej roli go zabrali? Świadka, podejrzanego czy po prostu do pracy?
No... niezłe :)
Veyo
Bettina a czemu?
Dzięki 😃
A bo ja to mam za sobą.
Zabiłaś męża?
Zenza
A ty?
Bettina Trzech.
Zenza
Tak wynika z tego tekstu, u Ponckiego i komentarzy?
Bettina Może się mylę, ale kobieta z tekstu zabiła swojego męża i gada do jego zwłok. Dlatego mąż cuchnie i wpada policja, żeby ją zapuszkować.
Zenza
Hm, raczej to fragmenty tzw drętwych gadek.
Bettina Racja.
Zenza w punkt Zenza😃
Poncki, dobreeeee, super puenta, jak to zazwyczaj u Ciebie 😉
Nie zawsze jest kolorowo na końcu, ale się staram. Dzięki odwiedziny 😃
Wstyd się przyznać, ale musiałem komentarze przeczytać żeby się skapnąć. 😃 Pozdrawiam bez oceny
Żaden wstyd, Marku. Wygląda na to, że nie jest to wcale takie oczywiste, ale w sumie mniej więcej o to chodziło. Pozdrawiam :)
Poncki Jeśli taki był twój zamysł to git!
Poncki↔No normalnie go okłamała – jeżeli cokolwiek słyszał, cuchnąc. Będzie paradować przed policją, a nie przed listonoszem, gdyż listonosz puka dwa razy, a nie trzy. A może jednak przyszli po nią, a nie dla niej... skoro leżał.
Specjalnie nie czytałem komentarzy:)↔Pozdrawiam😑:)
No właśnie, może ona po prostu odejdzie z policjantem, a on zostanie cuchnący w domu :P
Pozdrawiam.
Świetne!
PS: Od razu zrozumiałam, o co chodziło, więc albo jestem przenikliwa, albo... mój mózg funkcjonuje w niepokojący sposób...?😉
Pozdrawiam ~
Cieszę się, że się podoba😃
Gratuluję też, że udało Ci się od razu odkryć prawdę, którą starałem się ukryć👍
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania