Drabble - Strażnik mostu
Młody mieszkaniec pewnej wsi, wybrał się pierwszego letniego ranka w stronę miasta.
Spod mostu, w którego stronę zmierzał, wygramolił się troll i zastąpił mu drogę.
- Ty płacisz. Ty przechodzisz. - wybełkotał zdyszany stwór.
- Ile chcesz?
- Złoto.
- Nie mam złota.
- Ty nie płacisz! Ty nie przechodzisz! - troll ze złością pacnął pięścią w otwartą dłoń.
- Dobrze. Zatem bywaj.
Chłopak odszedł, a troll wgramolił się pod most.
***
Przez następne tygodnie sytuacja powtarzała się codziennie, aż mostowy nie wytrzymał.
- Ty nie płacisz. Ty przechodzisz. Mnie od ciebie boli tu. - wymamrotał zataczając jednocześnie ręką koło na klatce piersiowej.
Uśmiechnięty złowieszczo chłopak odpowiedział.
- Nie, dzięki. Do jutra.
---
Niepowtażalny Styl na Opowi 47
Komentarze (13)
Poncki→Najpierw na Akwadara głos dałem, ale zmieniłem zaś na Cię:)↔Tu przede wszystkim, puenta robi swoje.
Nie powiedziane wprost, ale czytelnik wie, o co chodzi. Jeno troll, nie wie?:)
Pozdrawiam?:)
Bo trolle to głupiutkie stworzenia ?
Cały czas myślałam, ze to Akwadara.
Naprawdę świetny tekst
Co ciekawe Akwador nic nie napisał, a kilkukrotnie do niego strzelano ?
Cieszę się, że się podoba ?
Poncki, bo on świetnie pisze, a tu się okazało, że Ty też...?
Ja nie odgadłem, dobry był kamuflaż.
Kamuflaż na podwójnego trolla ?
Klimatyczne i z zabawnym, zaskakującym zakończeniem.
5, pozdrawiam ?
Dzięki Piotrunia ?
Fajne, to pewnie ten troll z Sapkowskiego, atrakcja turystyczna ?
Pozdrawiam ?
Heheh, jak to pisałem to miałem faktycznie przed oczami tamten obrazek ?
Nowy sposób na pogrom trolli?
Każdy jest dobry 😃
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania