Drabble - Nawyki
Przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka.
Szlifujemy codzienność, aby sprawy szły gładko, ale nie mniej efektywnie. Często popadamy, w uszyty na miarę szablon bezkrytycznie, zapominając o złośliwości kapryśnego świata.
Pewien pracownik wysokiego szczebla doprowadził rutynę do perfekcji. Dbał o higienę i zdrowy tryb życia. Zostawiał na talerzu ostatni kęs. Powierzone zadania rozpracowywał w przesiąkniętym feng shui biurze, mieszczącym się na szczycie korporacyjnego wieżowca. Po wydajnym dniu, zjeżdżał windą na parking, gdzie czekało auto z kierowcą.
Całe swoje życie dopasował pod wykonywaną pracę, co zatem nie dziwi, zabierał dużo do domu.
Bezustannie trzymał nos w telefonie do dnia, w którym serwisowano windę.
Komentarze (12)
Sterylne życie, niczym laboratoryjna mysz w klatce.
Nie będę spoilerował, ale zrozumiałem końcówkę. Hahaha.
Dobre.
Można by nawet powiedzieć, szczur. Korposzczur :)
Przesadne planowanie prowadzi do widzenia tunelowego... a ono kończy się właśnie na przykład tak.
Dobre, 4.
Pozdrawiam :)
Widzenie tunelowe? Czy może widzenie wertykalnie tunelowe :P
i rzeczywistość się rozpadła
jak domek z kart.
Poncki↔O tak. Człek czasami popada w rutynę przyzwyczajeń. Bywa, że dosłownie, w coś na kształt "pionowego kwadratowego worka"↔Przynajmniej tak zrozumiałem puentę:)↔Pozdrawiam🤣:)
Znakomicie zrozumiałeś. A wszystko przez ten nos w telefonie. Czasem kończy się tylko optarciem, a czasem... jak tutaj. Pozdrawiam.
Rutyna przyzwyczajeń jednym zapewnia jakieś bezpieczeństwo ( chyba że windę serwisują),
innych mogłaby wykończyć. Dobrze, że możemy wybierać
Masz rację, jednak co ciekawe, my - ludzie przeważnie wybieramy skrajnie źle. Albo wrzucamy się bezgranicznie w ferwor pracy, albo wręcz odwrotnie czynimy rutynę z lenistwa. Nie na darmo ktoś przecież wymyślił Yin Yang 😆 równowaga musi być.
Może, jeśli windę serwisowano, a szyb był otwarty, to życie bohatera było tak dopasowane, aż po ostatni krok, i tylko chwila lotu wyrwała go z rutyny, na krótko przed tym, kiedy powiedzieli "to był dobry człowiek".
Właśnie. Może on przez tą chwilę poczuł się wolny od rygoru, który narzucił. Może była to tylko chwila. Wystarczająca, by zweryfikować całe życie, lecz za krótka, żeby zapalić nad tym papierosa.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania