Drabble - Termity
To opowiadanie o ciężkiej pracy i determinacji nie zaskoczy.
Pewna drobna istotka wstawała co dzień wcześnie rano szczęśliwa. Pracowała ciężko dla społeczności za przysłowiową miskę ryżu. Znój był dla niej sensem istnienia.
Trudniła się ciesielką. Dzień zaczynała od zadumy nad końcowym wyglądem kolejnego mebelka. Później dobierała odpowiedni kawalątek drewna, zakasała rękawy i mozolnie postępowała zgodnie z założonym planem.
Wszystkie te godziny spędzone nad drewnem owocowały jakością. Kto, by pomyślał, że wielkim wysiłkiem jest się w stanie osiągnąć mistrzostwo.
Na całym świecie, żadna termitiera nie mogła się szczycić piękniejszymi mebelkami. I ta jedna również nie mogła, gdyż pozostałe termity wszystko przejadały.
Komentarze (6)
Chyba powinno być: przejadały? Termity wszystko przejadały. Spoko: i wykonanie, i pomysł. Za dużo razy powtarza się słowo "praca", wg mnie.
Słusznie prawisz. Zobaczmy co da się z tym poszlifować.
Cieszę się, że się podoba ?
Aha, mebelki lepiej smakowały niż surowe drewno? A gdyby tak wiersze znikały po przeczytaniu... Fakt, bohaterska mrówa!
Pozdrawiam ?
Powiadają, że jeśli robisz to co lubisz, nie przepracujesz jednego dnia. Ja na przykład bardzo lubię ludziom gotować wykwintne potrawy i patrzeć jak znikają ?
Jak by wiersze znikały to by było niewesoło...
Poncki↔No ale, jak wynika z tekstu, owa pracująca, nie bardzo się tym przejmowała. Gdyby nie przejadały, to by nie mogła tworzyć nowych, bo by mogło w końcu miejsca zabraknąć. A zatem dzięki termitom, zyskiwała jeszcze większe szczęście. Zapewne zdjęcia robiła chociaż, tak z rozsądku.
Chociaż to trochę to samo, co wypicie przez szklankę, swojej zawartości:))↔Pozdrawiam?:)
No, termity na pewno pomagały jej zrobić miejsce na nowe drewniane mebelki ::) Trzeba się jeszcze zastanowić czym dla takiego termitka będzie mebelek, a czym jest dla nas :P Można nawet pomyśleć, że ta nasza istotka to prawie jak Makłowicz :P
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania