Drabble - Honor
Człekiem był majętnym. Nie brakowało mu sprytu i wiedział, gdzie przyłożyć ucho. Życie spędzał wśród lewitujących w błogiej bezczynności.
Zdarzenie losowe, w słoneczny dzień, zabrało szczęście wraz z rodziną i majątkiem. Nie żałował rodziny. Tych akurat źle dobrał. Po majątku została jedynie garść piachu.
Spotkał, zupełnie przypadkiem, bogatego mieszczanina. Znali się. Jeden z wielu, z którymi zwykł w kuluarach obśmiewać grabione społeczeństwo. Ów zapewnił:
– Nie lękaj się przyjacielu. Ze względu na stare czasy, pomogę Ci. Nuż staniesz na nogi.
— Dziękuję, przyjacielu. Pomóż mi teraz proszę. Przytrzymaj tę garść piachu, tyle mi zostało. Ja muszę za potrzebą.
– Służę, przyjacielu.
…
— Jestem… Przyjacielu?
Komentarze (10)
Okradł go nawet z tej garści piachu? Można pewnie jeszcze inaczej zrozumieć... Dlaczego Honor? Tego nie czaję... Edyta Stein nie musząc pracowała chyba dwa lata jako robotnica w fabryce... Tak mi się przypomniało.
Pozdrawiam ?
Nie ma honoru wśród złodziei ;>
Garść piachu symbolizuje tutaj, resztki majątku bez materialnej wartości.
Więc tak, zabrał okradł go z tej garści piachu.
:)
Poncki
Już rozumiem, dzięki ?
Today Her Majesty Queen Elizabeth II celebrates diamond anniversary of Her accession.
Fuck president, fuck prime minister, Long Live the Queen!! ? ?? ??
Od razu zabrzmiała, w mojej głowie, piracka pieśń :P
Smutne, niezwykle przejmujące. Bardzo ciekawie napisane.
Pozdrawiam serdecznie :)
Czy możesz rozwinąć, co uważasz za smutne w tej historii?
Pytam z czystej ciekawości.
Również pozdrawiam ?
Zajebiste, wkręcam się w ten Twój świat
Wkrecaj się, wkrecaj ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania