Poprzednie częściInne blizny  

...normalność / zawiść / samotność / i inne

To są takie moje sugestywne, na wybrane tematy.

Oczywiście w skrócie, bo nie chcę zanudzać, ewentualnych czytelników.

Inni mogą mieć zupełnie inne zapatrywania.

??????????????????????????

 

1→→→ Nazewnictwo

Czy sformułowanie: stół ma cztery nogi, dokładnie określa rzeczywistość. Nie!

Albowiem oznacza, że stół ma osiem nóg. W skład stołu wchodzą cztery nogi. Jeżeli powiemy, że stół ma cztery nogi, to cztery mu dodajemy i razem ma osiem.

 

2→→→ Bezludna wyspa

Czy można mieszkać na bezludnej wyspie. Nie! Gdy na niej mieszkamy, już nie jest bezludna. Można płynąć lub lecieć na taką wyspę ale mieszkać nie można. No chyba, że nazwa wyspy to: Bezludna Wyspa. Wtedy tak.

 

3→→→ Jak to w życiu

Jeżeli coś się w życiu zyskuje, to jednocześnie coś się traci. Siedzi człek na wieżowcu, to w tym czasie traci na ten przykład: możliwość spadania z niego, chodzenia po ziemi, kucania u siebie na podłodze, robienia kupy w swoim kibelku lub rozmowy z Prezydentem USA. Tak naprawdę, traci się nieskończenie dużo, tylko człowiek o tym nie wie. Może z wyjątkiem więzienia, gdzie można stać i równocześnie siedzieć.

 

4→→→ Normalność ?

W sensie ogólnym, albo uznamy, że wszyscy jesteśmy normalni… lub wszyscy nienormalni. Bo niby kto ma określić Wielką Normę. Człowiek chodzący tyłem, wśród chodzących do przodu, będzie nienormalnym. Gdyby większość chodziła tyłem, to ten co do przodu, byłby czubkiem. Czasami nasze osądy są bardzo płytkie. Ten, co zachowuje się inaczej niż: ja, jest dziwakiem. A ten drugi, myśli dokładnie tak samo. I bądź tu człowieku mądrym. Już nie wspomnę o różnych zwyczajach, w różnych krajach.

 

5→→→ Gust

Jeżeli chodzi o tak zwane: różne dziedziny sztuki, to przede wszystkim nie można mieszać: wartości z gustem. Bo co ma piernik do wiatraka. Gust jest człowiekowi nadany i tylko w niewielkim stopniu, może się zmieniać, z uwagi na czynniki zewnętrzne. Ktoś może bardzo doceniać symfonię wykonaną przez orkiestrę plus chór, ale bardziej mu się podobają nagrania Małego Władzia. W tym względzie nie ma żadnych reguł. Albo coś się podoba lub nie. Wartość nie ma tu nic do rzeczy. Tylko doznania. A te są u każdego człowieka inne.

 

6→→→ Nowy w starym

Gdy człowiek nowy, zaczyna egzystować w znającym się środowisku, to ma tylko dwa wyjścia. Albo ma predyspozycję, narzucenia swoich reguł innym… lub musi przyjąć zasady już obowiązujące. W przeciwnym wypadku, może zostać wyrzucony poza nawias. No chyba, że ma wszystko gdzieś i wszystko mu wisi.

 

7→→→Siła sugestii

Gdyby w dużej komnacie wisiało sto obrazów i przyszło by stu ludzi i każdy miałby wybrać dziesięć, które mu najbardziej leżą, to wynik byłby zupełnie inny, w zależności od tego, czy wszyscy w kupie by wybierali, czy każdy osobno, stojąc samotnie w sali. A to dlatego, że w większym skupisku, zawsze znajdą się ci, co sugestii ulegają lub przeciwnie, narzucają innym. A pojedynczo, każdy byłby zdany na siebie.

 

8→→→ Zawiść

Jedzie człowiek na rowerze. Silny przeciwny wiatr, wieje mu w twarz. Z tyłu wisi na kółku, drugi rowerzysta. Ten pierwszy ma pretensje do tego z tyłu, że mniej się męczy, bo wiatr ma zasłonięty. A fakt jest taki, że jak z tyłu nikt nie wisi, to ten pierwszy tak samo się męczy. Ale ma pretensje. I to jest zawiść.

 

9→→→ Nieskończoność

Prostej nieskończonej [gdyby faktycznie istniała] nie można podzielić, gdyż wtedy byłaby skończona w punktach przecięcia [tz: te dwa „kawałki”]. Nieskończoność nie ma długości, gdyż długość jest od – do. Nie można jej wyprodukować, bo to wymaga początku, od którego się zacznie i bez końca wydłuża. Ale to nic nie daje, bo zawsze można wrócić, do punktu wyjścia. A zatem nieskończoność, musi być zawsze. Bez początku. A tak naprawdę, zarówno ta z początkiem, jak i ta nieskończona w obydwie strony, są tak samo, umownie „równe’’.

 

10→→→ Błędy

To prawda, że bezpieczniej się uczyć na cudzych błędach, ale na własnych jest bardziej konstruktywnie. Własne są dopasowane do danego osobnika. Bardziej przyjazne środowisku, w którym się wiercimy. Głupi jest przekonany, że wie wszystko. Prawdziwa mądrość polega na tym, żeby wiedzieć, że się nie wie. Błędy nam to ułatwiają. Tylko należy wyszarpywać z nich wnioski. A nie w nich trwać, bo to głupota.

 

1→→→ Prośba - groźba

Często jest tak, że więcej się załatwi: prośbą niż groźbą. To kwestia psychologi. Nakaz odruchowo wywołuje bunt: co mi tu będziesz rządzić. Natomiast prośba daje nam wybór. Możemy z dobrego serca, łaskawości lub świętego spokoju, spełnić daną prośbę. Jeżeli dajmy na to, chcemy coś od kogoś uzyskać, to najlepiej tak go skołować, żeby się jemu wydawało, że to jego decyzja. Tego typu zagrywki, mogą też zadziałać, w innych relacjach międzyludzkich.

 

12→→→ Samotność

Samotność to przede wszystkim stan: ducha, umysłu itp. Samotność w tłumie jest najgorsza. A jak jeszcze się widzi, że ci inni są razem. Może być tak, że im więcej ludzi wokół nas, tym większą samotność odczuwamy. Czujemy się wyobcowani. Im przed większą górą stoimy, tym bardziej czujemy się malutcy. No chyba, że samotność jest naszym wyborem. To zupełnie inna sprawa. Dużo też zależy od psychiki danego człowieka.

 

13→→→ Wyobraźnia

Wyobraźnia może być bardzo przydatna, ale może też być przekleństwem. Przydatna jest np. w tz: dziedzinach sztuki. Chociażby w pisaniu różnych tekstów. Nawet tych niewymyślonych. Niestety… myśli są szybsze od pisania słów, nieważne czy klawiaturą czy na papierku. Im większe kłębowisko myśli, tym większa możliwość popełniania błędów. Myśl jest już dawno z przodu, a klepanie słów pisanych, jeszcze w tyle. Jak jeszcze człowiek jest rozkojarzony, z wiadomych przyczyn, to już zupełnie może być problem. A zatem należy stwierdzić, że w takim przypadku obowiązuje zasada: coś za coś. Dana osoba pisze super ciekawie, ale trzeba się liczyć, z mogą być błędy.

Z drugiej strony można rzec, że im mniejsza wyobraźnia, tym człowiek się mniej boi. To prawda. Ale idąc powiedzmy w ciemnych katakumbach, z jednej strony odczuwamy mniejszy lęk, ale z drugiej, nie potrafimy sobie wyobrazić, co się może wydarzyć lub jaki potwór może nam wyskoczyć, żeby odgryźć nam tyłek. Czyli mamy mniejszą szansę obrony, gdyż mniej przewidujemy. I znowu: coś za coś. Mniej się boimy, ale też możemy szybciej zginąć.

 

14→→→ Problem

Czasami da się słyszeć: gdybyś miał taki problem jak ja, to byś wtedy wiedział, co to prawdziwy problem. Tego typu wypowiedź – oprócz ekstremalnych różnic między dużym a małym problemem – może być krzywdząca. Tą samą trudną kwestię, jeden może olać ciepłym moczem, a drugi z tego samego powodu, może się powiesić. I to jeszcze nad rzeką pełną krokodyli. Gdyby się sznurek urwał i by się nie utopił, to jeszcze nadzieja w krokodylu. Każdy człowiek, jest jedyny i niepowtarzalny w swoim rodzaju. A zatem nie można go osądzać, tą samą miarą. Lub według siebie.

 

15→→→Charakter

Nasz charakter zależy w połowie od genów, a w połowie, od środowiska, które nasz kształtuje. Należy jeszcze uwzględnić dane nam talenty. Czasami nie zdajemy sobie sprawę, jaka sytuacja w naszym dzieciństwie, zaważyła na naszych późniejszych cechach. Są jeszcze różne inne czynniki, które mogą nas zmienić diametralnie. Byliśmy: tacy… i nagle jesteśmy zupełnie inni. Kiedyś ufaliśmy, teraz nie ufamy, kiedyś kochaliśmy, teraz nie kochamy. Możemy mieć też pretensję do całego świata, że tak nas pognębił i teraz już w nic nie potrafimy uwierzyć. W sytuacjach ekstremalnych, śmiejemy się ze wszystkiego, żeby odreagować. Wmówić sobie, że to wszystko było nieważne i można to olać. Nie wszyscy są oczywiście podatni, na takie a nie inne czynniki i charakter mają prawie niezmienny. Dużo jeszcze zależy od fundamentów, na których wyrośli.

 

16→→→Skołowacenie mózgu - przykład

Na oczach dwa telewizorki. Na plecach kamera, co filmuje tył. Odczuwamy, że idziemy do przodu, ale widzimy, że obraz się oddala. Cofamy się, widzimy, że obraz się przybliża.

 

17→→→Zycie jest jak prąd. Są plusy i minusy.

 

18→→→ Nie wszystko się zaczyna, ale wszystko się kończy.

 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 

 

Bonus →→→→→→Na plaży→→→→→→→→→.

 

– Coście tacy mokrzy. Niby dorośli, a tacy nieuważni.

– Siedzieliśmy na plaży.

– Piasek był aż taki mokry?

– Nie… ale przyszedł pan policjant.

– Powiedział coś?

– Groźnie wyglądał.

– Ale czy coś powiedział?

– Tak.

– Co?

– Dowody proszę.

*************************

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Bożena Joanna pół roku temu
    Wyobraźnia dyktuje Ci wspaniałe skojarzenia, twoje myśli bawią i zmuszają do refleksji. Czytałam dwa razy i pewnie jeszcze powrócę do tej lektury. Pozdrowienia!
  • Dekaos Dondi pół roku temu
    Dzięki Bożeno Joanno za komentarz. Miło mi. Pozdrawiam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania