Wieersz <*> Żabka i Bociek
za połówką lasu a za drugą góry
siedział stary krasnal
paląc z grzyba fajkę
między dwoma pyknięciami
opowiedział bajkę
przy leśnym źródełku
to rzecz pewna
żabka zielona
płacze i wzdycha
skakać nie skacze
gdyż czuje się brzydka
i niepotrzebna
kuśtyka bociek
z nóżką złamaną
skrzydełkiem urwanym
dziobem pękniętym
piórka z dupki same uciekły
zobaczył on żabkę
biedną i samą
żabka ze strachu
zawisła w podskoku
zlękniona wielce hycnąć musiała
chyba się rzucę w strumienia toń
oraz wszelakie wodne odmęty
nie będę pożarta
lecz nie przeżyję ja biedna roku
bociek kulawy rozumie inaczej
uwolnił myśli pogłówkował
nóżką zdrową żabkę poszmyrał
ciałko przytulił
pogłaskał udka
uśmiechem pękniętym dziób obdarzył
życie choć z trudem jej darował
żabka poczuła serduszka drganie
stała się lekką radosną zwiewną
bociek patrzył skrzydełkiem ruszał
aż pióra spocił
ciało swe wiercił
zaklęcie jak listek z zielonej opadło
nie była płazem ino królewną
wzięła na apsia boćka wybawcę
chociaż nie często to jej się zdarza
że jakieś ptaszysko do piersi tuli
skrzydełkiem zakryła wdzięki gołe
dzioba z daleka bo choć złamany
ciągle ją stukał nieusłuchany
trzymała nóżkę by nie dyndała
zaniosła całość do weterynarza
Komentarze (15)
te wszystkie szlaczki, kreski, hashtagi, fale,
są bardzo rozpraszające
i
niepotrzebne.
////////////------_______*****:::"";;!!!!????//###@@@@
Czytelnik skupia uwagę na duperelach, zamiast na tekście.
Nie podoba mi się to upiększanie.
To fakt. Może rozpraszać. Likwiduję.
mam pytanie:
Dlaczego Autor nie liczy sylab?
Bo to nie jest wiersz
to nie jest wiersz...
chociaż zapis wiersza zachowany i co kilka wersów wkrada się rym.
ale to nie jest wiersz, przecież.
Nie wszystko co wystaje z dziadka jest fajką
"że jakieś ptaszysko to piersi tuli" - chyba do
Zabawna parodia legendy o księżniczce zaklętej w żabkę, którą spotkał chory bocian i nie schrupał. Fajny wątek z weterynarzem. Pozdrowienia!
Dzięki Bożeno Joanno. Poprawiłem to na do. Pozdrawiam
no po prostu urocze to jest i tyle- :)))
Dzięki Felicjanno. Pozdrawiam.
Witam,
"na była płazem ino królewną" - na była? może: nie była?
Bardzo sympatyczny tekścik. Lubie takie baśniowe opowiadanka, że jest dobro i zło, że za dobro bywa się wynagradzanym etc.
Wiem, trochę to naiwne, ale tak już mam :)
Pozdrawiam
Dzięki Agnieszko Gu - oczywiście→ nie była płazem. Pozdrawiam
Bardzo uroczy tekst. A koniec wieńczy to dzieło
Pozdrawiam
W takiej lekkiej formie, lubię Twoje teksty. :)
Wpadłem, bo Szu nie zamknęła drzwi.
"uwolnił myśli pogłówkował
nóżką zdrową żabkę poszmyrałć - się bym zastanowił czy nie: posmyrał.
A tak to slodziaszcze, alw dobrze się kończy, więc nie w moim guście.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania