Drabble↔Słuchałem Mistrza / Zostanę na Drzewie
Z wielką uwagą chłonę mowę Starego Mistrza, by cokolwiek nie umknęło mojej uwadze. Powiedział, żebym zważał na wszystko. Kiedy skończy, to przejdziemy do innego pokoju. Tam zada mi kilka pytań. Jeżeli odpowiem, to zostanę jego uczniem.
Czas pytań i odpowiedzi.
–– Powiedz, jakie przedmioty zasłaniały trochę stołu i co przedstawiał obraz, wiszący na ścianie?
–– Ależ Mistrzu. Całym sobą byłem skupiony na twoich słowach, a ty mnie pytasz o błahostki?
–– To co tam mówiłem, było zupełnie nieistotne. A nawet zmyłką. Pomyślałeś schematycznie: „będzie pytać, o czym mówił.” Wierzyłem, że kto jak to, ale ty spojrzysz szerzej. Na całość. Bardzo mnie zawiodłeś.
≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈≈
Jako obserwator z innej planety, widzę dwa dorosłe osobniki. Pragną zwabić niedorosłego, lecz młody nie zamiaru ulec natrętnym nawoływaniom.
–– Synu. W tej chwili stamtąd złaź. Słuchaj taty. My prawie ludźmi, a ty pragniesz do końca życia, małpą być? Przecież i tak mówisz.
–– Szkoda, bo was słyszę. O!
Dostrzegam, jak dorośli pokazują zbuntowanemu: czarny, prostokątny kamień.
–– Twoja matka błaga cię, zejdź. Wchłoń inteligentną przyszłość, ze lśniącej, gładkiej powierzchni.
–– Przestańcie durnotę wciskać w banan. Stąd wchłonąłem i swoje wiem.
–– No cóż. Skoro chcesz pozostać na poziomie umysłowym dziadków...
–– Chcę, bo nie chcę zostać członkiem rodzaju ludzkiego. Na cholerę mi ten cały bajzel.
Komentarze (14)
"Słuchałem Mistrza" jest moim zdaniem zaskakujące, a tymczasem "Zostanę na Drzewie" - szalone i zabawne. 5, pozdrawiam :-)
Piotrek P. 1988↔Dzięki:)↔Skoro zaskakujące, szalone i zabawne, to jam rad:)↔Pozdrawiam:)
Najważniejsze jest często ukryte między wierszami, dlatego przecieka nam przez palce. 5 i pozdrawiam serdecznie.
Vincent Vega↔Dzięki:)↔Słusznie rzekłeś. Faktycznie tak często jest.
Ten na drzewie kłamał w żywe oczy. Był członkiem rodzaju ludzkiego i to wyżej postawionym (na drzewie), a udawał, że nie jest. Podstępny manipulant, pewnie na tym drzewie były jeszcze banany i nie chciał się nimi dzielić. Domyśliłem się po pierwszej części. Mistrz mnie nauczył. A może coś mi się pomieszało?
Józef Kemilk↔Dzięki:)↔Bardzo ciekawy komet:))↔?
A może podstawiony „uczeń” sprawdzał datę przydatności Mistrza, czy zada niespodziewane pytania, czy też zadziała schematycznie, pytając o czym mówił? A ten na drzewie, sprawdzał rodziców, czy potrafią go przekonać, albo oni go podpuszczali, żeby był przekorny i na drzewie został i miał lepiej od nich. Albo kto z kogo robił tak naprawdę głupka, w jakim celu i czy musiał:))↔Pozdrawiam:)
Dekaos Dondi Trzeba uważać na mistrzów, oni mogą być niespełna rozumu i dlatego lepiej jest siedzieć na drzewie zajadając się bananami. Tylko czemu rodzice stoją między uczniem a mistrzem? ? Może chronią syna.
Józefie Kemilku↔Jak najbardziej słusznie prawisz, w rzeczonej kwestii:)
Trudno rzec, czemu pomiędzy? Może z trywialnego powodu.
Gdzie indziej nie było miejsca na stanie. A siedzieć nie chcieli:))
"–– Chcę, bo nie chcę zostać członkiem rodzaju ludzkiego. Na cholerę mi ten cały bajzel."
Bardzo prawdziwe, po co nam ten cały bajzel, na drzewie tak fajnie i spokojnie. Piątak ?
Szpilko↔Dzięki:)↔Otóż to. Nie uszczęśliwiać na siłę. Na siłę, to silnik może być, a nie człek:)
Chociaż teksty, jak każde inne, można różnie rozumieć:))↔Wyżej↑↔Pozdrawiam:)
Przypomniał mi się "Folwark zwierzęcy", gdzie fauna przejmuje ludzkie obyczaje, a co za tym idzie i złe przywary. Młody chce zachować niewinność i żyć na swobodzie bez problemów. Taka jego decyzja, ale rodzice znają zalety i wady ludzkiego społeczeństwa. Pewnie myślą, że łatwiej przetrwać. Nie ma właściwej odpowiedzi na ten dylemat.
Serdecznie pozdrawiam!
Bożeno Joanno↔Dzięki za inne spojrzenie. Bardzo ciekawe. Nawet w ten sposób nie pomyślałem.
Ano dylemat. Niewątpliwie:)↔Pozdrawiam:)
Nie zważał na fakty, nie patrzył obraz rzeczywistości, skupił się na zmyłce, na papce-indoktrynacji.
Tradycja - dziadkowie, postęp - rodzice, młody mistrz wybrał nieskomplikowanie : )
Bardzo fajne ujęcie problemu odpowiedzialności, Dedusiu. Oryginalne.
5.
Pozdrawiam : )
Wrotyś↔Dzięki:)↔No tak w skrócie rzekłaś i w sumie, co miało być!:)
Chociaż zawsze, można zerknąć inaczej też:)↔Pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania