LBnD↔27↔Nadziana Wiewiórka

🐿

Wiewiórka siedzi na gałęzi dębu i wmawia sobie życzenie. Nagle dostaje w głowę żołędziem, a ten tak szczęśliwie się odbija, że wpada do dziupli. Następne też wlatują odbijane, lecz ostatni nie trafia. Spada na ziemię. Rechocze wiewiórka na cały las poobijanym łebkiem, zacierając łapki o puszysty ogon. Nie będę musiała robić zapasów na zimę. Ale mogę mieć więcej. Jeszcze skoczę na jednego, już ostatniego. I skoczyła. Tak nieszczęśliwie, że akurat na ostry kawałek ułamanej gałązki.

 

Ech, kuźwa – myśli druga wiewiórka, widząc nadzianą, zaczerwienioną przyjaciółkę. – Jam tylko ją dla żartu rzucała. Co do następnej, to już chyba muszę wszystkimi trafić.

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (20)

  • LBnDrabble ponad tydzień temu
    Witamy w zabawie ze stu słówkami i powodzenia i oklaski

    Literkowa
  • Dekaos Dondi ponad tydzień temu
    Literkowa↔Dzięki:)↔Pozdrawiam:)
  • kigja ponad tydzień temu
    U Dekosia bez zmian. Zabija małe i duże, byle lała się krew.

    Dekosiu, chyba jesteś pomysłodawcą tej serii --->
    https://www.youtube.com/watch?v=dfTPlsIq7d0

    Pozdrawiam serdecznie :)))
  • Dekaos Dondi ponad tydzień temu
    O jedy! Kot zdechnie!↔Kiguś się po wiekach objawiła nam:)↔Miło widzieć Cię:)
    Raczej małe. Duże to nie, bom roztropny:)↔Seria bardzo w guście mym:))↔Też Pozdrawiam:)))→tez cy umiem.
  • Piotrek P. 1988 ponad tydzień temu
    Jedna wiewiórka miała pecha 😟. Czasami się tak w życiu niestety zdarza. 🌰🌰🌰🌰🌰, pozdrawiam :-)
  • Dekaos Dondi ponad tydzień temu
    Piotrek P.1988↔Dzięki:)↔Ano. Różne bywają sploty zdarzeń, decyzji i motywacji :) 😟. Pozdrawiam:)
  • Trzy Cztery ponad tydzień temu
    "Wmawia sobie życzenie", "rechocze łebkiem", "zaciera łapki o ogon" - zakręcona! A na koniec - dla żartu rzucona! Co za los:)))
  • Dekaos Dondi ponad tydzień temu
    Trzy Cztery↔Dzięki:)↔No niby tak. Co za los. Ale mogła nie być zachłanna i po ostatniego nie skoczyć:)))
    Pozdrawiam:)
  • pasja ponad tydzień temu
    Tytuł złudny, bo myślałam o bogatej wiewiórze, a tutaj taki straszny wypadek. Pazerność nie popłaca, ale i pomiędzy żartem, a kpiną jest cienka granica.

    Pozdrawiam
  • Dekaos Dondi ponad tydzień temu
    Pasjo↔Dzięki za dojrzenie drugiego aspektu:)
    Fakt. Cienka. Jak pomiędzy↔np: miłością a nienawiścią,  sprawiedliwością a zemstą
    Pozdrawiam:)
  • Justyska ponad tydzień temu
    No tak, zbyt łatwe były te zapasy:) Bidulka... ale jak to mówią: łatwo przyszło, łatwo poszło.
    Pozdrowienia!
  • Dekaos Dondi ponad tydzień temu
    Justyska↔Dzięki:)↔Ano. Hmm... można by jeszcze pomyśleć, która to już ofiara "żartobliwej":)↔Pozdrawiam:)
  • Vincent Vega tydzień temu
    Ostrożnie z apetytem i żartami sympatyczny tekst. 5 i pozddrawiam serdecznie.
  • Dekaos Dondi wczoraj o 9:18
    Vincent Vega↔Dzięki:)↔Niechcący przegapiłem Twój wpis:)↔Właśnie. Lepiej "mniej" a "przeżyć"
    Pozdrawiam:)
  • LBnDrabble 3 dni temu
    Rozpoczynamy głosowanie. Pięć drabbli i tylko 500 słów do czytania.
    Czytamy, komentujemy i głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
    Głosujemy do 18 maja /wtorek/ godz. 23.59
    Dziękujemy za udział i zapraszamy do zagłosowania.
    Liczymy na Autorów na obowiązkowe czytanie i pozostawienie komentarzy.
    Literkowa pozdrawia
  • Dekaos Dondi wczoraj o 9:18
    Literkowa↔Dzięki za monit:)↔Pozdrawiam:)
  • Pan Buczybór 2 dni temu
    Fajne drabble. W zasadzie dobrze zobrazowana chciwość. Samo spada z nieba, ale jeszcze jedno można złapać - no trzeba. I jest skutek. A druga wiewióra to rechot losu :)
    Pozdrawiam
  • Dekaos Dondi wczoraj o 9:20
    Panie Buczyborze↔Słusznie prawisz, ale kwestia motywacji drugiej, też trochę niejasna.
    No chyba, że... "rechot losu"↔Pozdrawiam:)
  • Bajkopisarz 2 dni temu
    Kiedyś, dawno, dawno temu, ale najstarsi górale będą pamiętać, były takie gumy do żucia "Turbo". Kolega zbierał obrazki samochodów z nich i brakowało mu bodaj dwóch. A na przerwach w szkole trwała wymiana, handel albo hazard. Hazard polegał na tym, że się grało o te obrazki w ten sposób, iż kładło się na ziemi dwa (każdy z graczy po jednym), lub więcej obrazków, zadrukowaną stroną do dołu i uderzało ręką (różnymi sposobami) aby jak najwięcej obrazków obrócić zadrukowaną stroną ku górze. Ów kolega napotkał gracza-hazardzistę, który miał brakujące obrazki i chciał grać o nie. Skończyło się tym, ze po kilku rozgrywkach koledze brakowało już nie dwóch obrazków ale kilkudziesięciu, bo wszystko przegrywał.
    Tak mi się skojarzyło z wiewiórką, która miała prawie wszystko, ale zagrała o więcej ;)
  • Dekaos Dondi wczoraj o 9:27
    Bajkopisarzu↔To co napisałeś, można przerzucić na różne aspekty naszych zachowań.
    Trza wiedzieć, kiedy poprzestać, bo można stracić wiele. Chociaż nie zawsze się wie, kiedy.
    Ale jak już się ma "prawie wszystko" (przede wszystkim w sensie materialnym)
    to tym bardziej lepiej zaprzestać... ↔Pozdrawiam:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania