Drabble •@•Droubble↔Pɪᴇʀᴡsᴢᴇ Sᴋʀᴢʏᴘᴄᴇ Kᴏɴᴄᴇʀᴛᴜ
Kigja mnie zainspirowała swoim komentarzem.
--------------------------------------------------------
?
To miał być zwyczajowy koncert, w malowniczo położonym miasteczku, u podnóża góry. Ośnieżone okolice, pięknie zdobiły wigilię Bożego Narodzenia. Zgodnie z tradycją, rozpoczęcie nastąpiło w obszernej, acz przytulnej sali, w drewnianej chacie ozdobionej lampkami i słonikami. Symbolami szczęścia.
Początkowo nic nie zapowiadało zdarzeń, które miały niebawem nastąpić. Zasłuchana publiczność, płynąca muzyka, a za oknem spadające srebrzyste gwiazdki.
Nagle światła pogasły, a śnieg na zewnątrz zastygł w czasie. Gdy sala pojaśniała, trąbki zaczęły grać pierwsze skrzypce.
W tej samej chwili umarli pierwsi słuchacze. Zgodnie z rytmem muzyki, w dziwnych tanecznych konwulsjach, padali martwi na podłogę. Tylko nieliczne zwłoki zostały na swoich miejscach.
Orkiestra nie mogła przerwać koncertu, a żywi nie mogli wyjść. Jakby jakaś siła tym wszystkim sterowała. Coś niewidzialnego, nie pozwalało wstać z krzeseł. Mogli tylko siedzieć, słuchać i myśleć, kto następny.
Gdy dźwięk trąbek trochę przygasł, pierwsze skrzypce, zaczęły grać skrzypce. Umarła następna część publiczności.
*
Wtem zauważono niewielkie, raczkujące. Weszło po schodach na scenę, trzymając malutkie cymbałki. Zagrało swoją melodyjkę i momentalnie zapadła oślepiająca cisza. Żywi odetchnęli z ulgą. Martwi, nie.
*
Członkowie orkiestry nic nie pamiętali. Łącznie z dyrygentem.
Nigdy nie zdołano wyjaśnić owych zdarzeń, a wielu zadawało sobie pytanie, dlaczego nie postukało wcześniej.
Cymbałków także nie odnaleziono.
?
Komentarze (10)
DD jesteś mistrzem niedopowiedzeń, słownego kamuflażu i chcę byś wiedział, że doceniam takie coś. Nie będę wywlekał tu własnych interpretacji, jakże modnych ostatnio, tylko powiem, że:
"Cymbałków także nie odnaleziono." - jest najlepsze. :)
Akwadar↔Dzięki:)↔Zakończyć chciałem - także – niejednoznacznie:)↔Pozdrawiam:)
Dekaos Dondi,
:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
Jest takie słówko młodzieżowe, które nasuwa mnie się po przeczytaniu:
G R U B O!
co znaczy, że coś jest bardzo okazałe i zachwycające.
Moim pierwszym skojarzeniem były Trąby Jerychońskie, które zaprowadziły mnie do Wunderwaffe...
Co oczywiście może być złym tropem i na pewno jest, aczkolwiek chyba dla mnie najłatwiejsza w tym momencie.
Pozdrawiam :)))
Kigjo↔Dzięki za Roladę Uśmiechową:)↔Tłumaczyć jak zwykle, raczej bym nie chciał:)
Miałaś zaiste przydatny pomysł:))↔Pozdrawiam:)
Ciekawy i trzymający w napięciu tekst z dziwnym, tajemniczym i niejednoznacznym zakończeniem-niedopowiedzeniem. 5, pozdrawiam :-)
Piotrek P.1988↔Dzięki:)↔Zakończenie specjalnie takie:)↔Pozdrawiam:)
Cymbałków nie znaleziono, a "niewielkie, raczkujące"?
Marianie↔Dzięki:)↔Niewielkie raczkujące... hmm... nie wiadomo?:))↔Pozdrawiam:)
Obśmiałam się wisielczo :-D
Befania :-D
Befaniu↔Dzięki:)↔Cieszy mnie to:))↔Pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania